Jak oni mieszkają: nowoczesny apartament z widokiem na Motławę

Salon - cegła na ścianie pochodzi z rozbiórki starych budynków, dzięki czemu zachowała swój unikatowy charakter. O tym, że można oswoić nowoczesność i sprawić, by stała się ona przytulna, przekonaliśmy się odwiedzając mieszkanie pani Katarzyny i pana Piotra. To, co zdecydowanie urzeka w tym wnętrzu to niestandardowe, autorskie rozwiązania zaproponowane przez architekta, które nadają tej przestrzeni indywidualny charakter.

Do Gdańska przeprowadzili się dwa lata temu. Co ich tutaj przywiodło? Na pewno morze i pewnie to, że Gdańsk to jedno z najbardziej rowerowych miast w Polsce. Szafarnia z widokiem na Motławę i panoramę Starego Miasta okazała się najlepszym wyborem. Jak mieszkają pani Katarzyna i pan Piotr?

Na pewno zupełnie inaczej niż w swoim poprzednim domu we wschodniej części Polski. Żeby poszukać nowych rozwiązań dla mieszkalnej przestrzeni, o pomoc poprosili architekta Rogera Kostarczyka z Ako Interiors.

- Projekt rodził się dosyć długo, bo jesteśmy trochę staromodni. Mimo to chcieliśmy urządzić ten apartament zupełnie inaczej od poprzedniego, więc postanowiliśmy się przełamać. Kiedy pojawiały się kolejne pomysły ze strony architekta, patrzyliśmy na nie trochę z przerażeniem, musieliśmy się z nimi oswajać, więc cała współpraca odbywała się etapami - przyznaje pani Katarzyna.

Wszystkie pomysły są jednak owocem długich rozmów, które architekt przeprowadził z właścicielami. Do zagospodarowania była powierzchnia 170 metrów kwadratowych.

- Pojawiały się pytania o upodobania, styl życia. Pytanie, jak państwo mieszkają, nie prowadziło jednak do celu, bo klienci szukali diametralnej zmiany. Założenie było takie, że ma to być nowoczesność oswojona klimatem wiejskim - czyli nowocześnie, ale nie zimno, tylko przytulnie i wygodnie. We wnętrzu pożądane były takie elementy jak drewno, cegła czy akcenty leśne i rustykalne. Mieszkanie podzieliliśmy na dwie strefy: otwartą dla gości i prywatną - mówi Roger

W nowoczesnym wnętrzu zastosowano wiele nietypowych, nieoczywistych, oryginalnych rozwiązań, które czynią je unikatowym, a sam projekt zdecydowanie autorskim. Jednym z nich jest ciekawie zaprojektowany sufit w salonie, na którym położono drewniane deski, tworzące asymetryczną geometrię wnętrza pomieszczenia. Drewno zastosowano również w sypialni, gdzie jako okładzina powierzchni ścian, sufitu i podłogi tworzy zamkniętą kompozycję, nadającą przytulny charakter. W projekcie zachwyca również przedpokój w części prywatnej - zbudowany na kontrastach bieli i czerni - ściany - sufit, na którym zakomponowane zostały lampy żurawie-origami, zaprojektowane specjalnie na potrzeby tego wnętrza przez Piotra Flisikowskiego z zespołu Ako Interiors.

Przedpokój oddziela strefę otwartą dla gości od strefy prywatnej, gdzie znajduje się sypialnia właścicieli, dwie łazienki i pokoje dzieci. Ta część jest utrzymana w stonowanej kolorystyce. Przytulna sypialnia, w której dominuje szarość, beż, biel i drewno stwarza okazję do wyciszenia. Zastosowano tu również podświetlaną grafikę z rustykalnym motywem przyrody, dającą ciepłe światło, a także dekoracyjne oświetlenie led wokół drewnianej konstrukcji i w łazience, do której wchodzi się z sypialni.

Centrum życia tego mieszkania znajduje się jednak w salonie. Jako znak nowoczesności można potraktować kuchnię zaprojektowaną z zabudowy z kolorowych płyt. Priorytetem w salonie było odpowiednie zagospodarowanie wysokości. Mieszkanie znajduje się na ostatniej kondygnacji, gdzie pojawiają się skosy o wysokości 3,70 m.

- Nie chcieliśmy, żeby to była tylko biała przestrzeń, ale raczej, żeby stanowiła istotny element estetyczny tego mieszkania. Połacie zostały obłożone drewnem bielonym, a na nich zastosowaliśmy żebra ze sklejki, które nadały przestrzeni dynamiki - wyjaśnia Roger Kostarczyk.

Cegły na ścianie to autentyczne cegły cięte na pół, z rozbiórki starych budynków. Dzięki temu zachowują swój unikatowy charakter. Na ścianie zakomponowana została również grafika - podświetlane zdjęcie lasu, które ociepla wnętrze salonu odcieniami zieleni i ciepłych żółcieni.

Największym atutem tego mieszkania jest bez wątpienia widok poprzez przeszkloną ścianę na Motławę i panoramę Gdańska. Ta część salonu została zagospodarowana wygodnymi szezlongami do wypoczynku. Na suficie nad nimi wykorzystano sufit Barrisol, na którym, z odpowiedniej perspektywy odbija się Motława i łódki zacumowane na przystani.

Wyzwaniem dla stolarzy była bez wątpienia półka stworzona z połączenia drewna i szkła. Mebel sprawia wrażenie, jakby lewitował, dzięki niesymetrycznemu zestawieniu tych dwóch materiałów. W części otwartej dla gości znajduje się również łazienka w klimacie "jungle". Tu zastosowano kafle imitujące drewno i zieloną grafikę ze zdjęciem egzotycznej przyrody oraz lustra, które optycznie powiększają niewielką przestrzeń.

Nowe miejsce do życia stwarza wiele okazji do rekreacji i wypoczynku. Wieczorami mieszkańców kuszą spacery po Starym Mieście, bo - jak mówią gospodarze - jest przepięknie oświetlone. Latem można posiedzieć w kawiarnianych ogródkach czy pojechać rowerami na dłuższe wyprawy.

W domu życie najczęściej gromadzi się wokół stołu. Rodzinne, wspólne posiłki to najważniejsza część dnia, przynajmniej w weekendy, kiedy wszyscy mogą być razem. Bo dom dla pani Katarzyny i pana Piotra to przede wszystkim rodzina.

- Nawet najpiękniejszy dom jest pusty i martwy, gdy nie ma w nim rodziny. Mieszkać można wszędzie, nawet w hotelu. Najważniejsze jest jednak to, z kim się mieszka - przyznają gospodarze.

Rozmowy o wzornictwie i architekturze wnętrz są pretekstem do dialogu o człowieku, jego potrzebach i rytuałach.
Michalina Domoń

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.