Luisa Spagnoli: kiedy firma staje się kobietą

Reklama

Przedsiębiorcza i kreatywna, uważna na wymagania pracownic, doskonała przedsiębiorczyni. Pionierka w wielu działalnościach, od czekolady do mody. Dzisiaj, ponad 150 butików na całym półwyspie nosi jej imię.

Luisa Sergentini rodzi się w 1877 roku w Perugii. Jej ojcem jest sprzedawca ryb, matka zajmuje się domem. Pomimo że pragnie studiować, w wieku 13 lat jest zmuszona porzucić szkołę, aby pomóc swojemu tacie w działalności handlowej. To doświadczenie powoduje, że Luisa pozostaje w kontaktach w różnymi osobistościami ze środowiska mieszczańskiego Perugii. Szybko wychodzą na jaw jej znakomite umiejętności biznesowe.

Małżeństwo

Ma mniej niż dwadzieścia lat, kiedy wychodzi za mąż za Annibale Spagnoli, który - choć ma skromne środki pieniężne - przejawia jednak wielką pewność siebie w biznesie. Razem otwierają sklep kolonialny, gdzie rozpoczynają produkcję drażetek, mimo że nie mają w ogóle pojęcia na temat słodyczy. Prawdziwym przebłyskiem geniuszu, podyktowanym wzrostem popytu, jest wzbogacenie oferty czekoladkami oraz cukierkami własnej produkcji. I własnie w ten sposób mały sklep kolonialny staje się punktem wyjścia do stworzenia czegoś większego.

Perugina

Annibale Spagnoli decyduje się na wejście w interesy z Francesco Buitoni, Leone Ascoli i Francesco Andreani, z którymi w 1907 roku zakłada spółkę Società Perugina zajmującą się produkcją drażetek. W trakcie wzlotów i upadków, braku kapitału i niepewności co do wyborów handlowych, stanowiska kierownicze obejmują Giovanni, syn Buitoniego oraz Luisa, żona Annibale.

Właśnie ona intuicyjnie przeczuwa, że słabym punktem firmy jest sprzedaż produktów Peruginy przede wszystkim do Północnych Włoch, gdzie konkurencja ze strony zagranicznych marek, zwłaszcza tych pochodzących ze Szwajcarii, jest zbyt silna.

Z wielką intuicją i uporem Luisa, wspierana przez Giovanniego, z którym nawiązuje nić porozumienia, a z czasem romans, decyduje się poszerzyć działaność firmy obierając sobie za cel Włochy Centralne i Południowe. Wychodząc naprzeciw wymaganiom mniej zamożnych konsumentów, naciska na podniesienie jakości i świeżość produktu, oferując jednak umiarkowane ceny. Czekolada przestaje być produktem tylko dla bogatych.

Luisa Spagnoli i kobiety

Na początku pierwszej wojny światowej mężczyźni pracujący w firmie idą na front i Luisa zostaje sama na czele Peruginy (która w między czasie przeniosła produkcję do Fontivegge). W tej tak trudnej sytuacji, spowodowanej brakiem męskiej siły roboczej, Luisa musi podjąć pilne decyzje. Aby nie doprowadzić do upadku firmy zatrudnia dużą liczbę kobiet i, aby sprostać ich potrzebom, tworzy w ramach firmy szkoły oraz żłobki, pozwala na karmienie piersią i wprowadza płatny urlop macierzyński.

Ale rzeczą wzbudzającą największą sensację jest fakt, że żadna z pracownic po zakończeniu wojny nie rezygnuje z pracy, aby zrobić miejsce dla mężczyzn. Strategia powzięta przez Luisę stawia na kobiety, gwarantując im niezależność.

Tavoletta Luisa i Bacio

Produkty Peruginy stają się coraz bardziej popularne: Tavoletta Luisa (wymyślona przez nią samą), cukierki Rossana i bananowe czekoladki. Niekończąca się kreatywność Luisy rodzi to, co dziś okazuje się produktem flagowym, a także symbolem samej Peruginy: Bacio, którego pomysł powstał z wyeliminowania marnotrawienia surowców i nie wyrzucania odpadów produkcyjnych z czekolady i orzechów laskowych.

Angora

Niedługo potem Luisa kieruje swoją energię na nowe wzywanie – modę. Pod koniec lat 20. zaczyna hodować króliki angorskie, gatunek nieznany we Włoszech. Większość przędzy pochodzi z zagranicy, jest surowa i droga.

Luisa Spagnoli zaczyna uczyć się jak produkować szale oraz swetry z miękkiej sierści tych zwierząt. Odkrywa, że czesząc je starannie, można zachować miękkość futerka, nie sprawiając bólu królikom. Uczy się poddawania obróbce i farbowania ich sierści oraz daje początek pierwszej produkcji ubrań z angory we Włoszech, doceniając, również w tym przypadku, narodową produkcję.

Linia Luisa Spagnoli

Luisa Spagnoli umiera w 1935 roku na nowotwór i nie widzi już rozwoju swojej firmy odzieżowej. To jej syn Mario rozwinie działalność, uruchamiając prawdziwy zakład produkcyjny. Mając duże zdolności inwencyjne, wymyśli specjalny grzebień dla królików angorskich i w krótkim czasie przekształci imię matki w znaną markę, która firmuje sieć sklepów. Pierwszy sklep otwiera w Perugii w 1940 roku, zachowując klasyczność i elegancję tak drogie ich pomysłodawczyni.

Autor: 
Maria Francesca Sacco/Paulina Lampkowska
Źródło: 

Itali Mi Piace

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama