Angelina Jolie o rozstaniu z Bradem Pittem

Związek Angeliny Jolie i Brada Pitta był jednym z najgorętszych tematów od 2004 roku. Nie było tygodnia, żeby dyskusje na temat pary, adopcji dzieci i byłej partnerki Pitta, Jennifer Aniston nie pojawiły się na pierwszych stronach gazet. Kiedy w zeszłym roku para poinformowała o rozstaniu i chęci Jolie do uzyskania wyłącznej opieki nad szóstką ich dzieci: Maddox, Pax, Zahara, Shiloh,Vivienne i Knox, prasa zaczęła pisać swoje scenariusze na temat losów pary. Jolie i Pitt nie udzielili publicznie żadnych komentarzy. Jednak niedługo później Pitt wydał obszerne oświadczenie na łamach magazynu GQ Style. Teraz Jolie udzieliła szerokiego wywiadu dla Vanity Fair. Mówiła o dzieciach, rozwodzie i filmie, w którym wystąpi.

„Pogorszyło się” powiedziała poruszając kwestię filmu nakręconego latem 2016 roku dla Netflixa pt: First they killed my father. „Chciałam powiedzieć, że zaczęło nam się żyć trudniej.”

Spytana o to czy powodem rozstania był hollywoodzki styl życia Pitta pozostała zdystansowana.

„Nie miałam nic do zarzucenia naszemu stylowi życia”, powiedziała. „To nie był problem. To była jedna z najlepszych rzeczy, jaką mogliśmy dać naszym dzieciom.”

„Są sześciorgiem stanowczych, wspaniałomyślnych ziemskich istot. Jestem z nich bardzo dumna. Są bardzo dzielni. Byli bardzo dzielni.” Zapytana o to czy komunikacja między nimi się załamała, udzieliła dość enigmatycznej odpowiedzi: „Dbamy o siebie i o naszą rodzinę. Mamy ten sam cel.”

„Kiedy byłam dorastającą dziewczyną bardzo martwiłam się o moją mamę. Nie chcę, aby moje dzieci się o mnie martwiły. Myślę, że lepiej jest płakać pod prysznicem niż przy nich. One muszą wiedzieć, że wszystko będzie dobrze, nawet jeśli teraz nie jest.” Na początku roku Jolie udzieliła krótkiego wywiadu na ten temat mówiąc: „Skupiamy się na zdrowiu rodziny. Będziemy silniejsi, gdy z tego wyjdziemy, bo taki jest cel naszej rodziny.” Jolie pracuje teraz nad promocją fimu First They Killed My Father, w którym wystąpiła.

Autor: 
Jack Shepherd/Tłum. Agata Szymańska
Źródło: 

Independent

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.