Niebezpieczny dla życia błąd popełniany podczas burzy przez większość dzieci.

Inspiracją do napisania tego postu był mail od Grażyny, który dostałam dzisiejszego ranka, oraz zdarzenie sprzed dwóch tygodni, które miało miejsce w naszej rodzinie.

Co prawda nasza sytuacja na szczęście zakończyła się szczęśliwie i nikt z nas nie ucierpiał, jednak niestety przypadek w rodzinie Grażyny nie miał aż tak szczęśliwego finału :-( Sama jednak jako dziecko właśnie w ten sposób narażałam się nieświadomie na niebezpieczeństwo zupełnie o tym nie wiedząc. Jak widać nie wszyscy jesteśmy świadomi zagrożenia.

Mam nadzieję, że post okaże się dla Was przydatny i warty by podzielić się nim z najbliższymi.

Gdyby ktoś przed napisaniem tego artykułu zapytał mnie, co należy robić a czego nie wolno robić podczas burzy, to jako pierwsze wymieniłabym znalezienie bezpiecznego miejsca.

Z ogrodu pobiegłabym do domu. Będąc na polanie starałabym się szukać jakiegoś domu. Ze środka jeziora starałabym jak najszybciej dopłynąć do brzegu. I tak dalej. Tylko pytanie, czy aby na pewno miejsce, które bym docelowo znalazła, okazałoby się tym bezpiecznym… Nie chcę nadto panikować w temacie, dochodzę jednak do wniosku, że tego typu wiedza to podstawa. Nie tylko my ją powinniśmy znać, ale warto, abyśmy przekazali ją naszym dzieciom.

Grażyna napisała bardzo krótko i poprosiła mnie o opublikowanie jej przestrogi:

“3 lata temu pojechaliśmy z rodziną i znajomymi na grzyby. Też wtedy był lipiec, ale nic nie zapowiadało burzy, która zostawiła nas z tymi wspomnieniami. […]

Nikt nie sprawdził wtedy prognozy pogody a podobno zapowiadano straszne burze. Kiedy usłyszeliśmy pierwsze grzmoty zdecydowaliśmy jak najszybciej wrócić do domu na rowerach. O dziwo udało nam się zdążyć do domu przed urwaniem chmury. Dorośli zajęli się robieniem gorącej herbaty i oczyszczaniem grzybów a dzieci porozchodziły się po pokojach na parterze, żeby obserwować z okien jak leje. […]

Nagle usłyszeliśmy głośny huk i uderzenie jakby rozbiło się szkło. Sprawdziliśmy dwa pierwsze pokoje na parterze. Przestraszone dzieciaki, które w nich były, nie wiedziały, co się stało, ale nagle moja córka krzyknęła: “Gdzie jest Paweł?!!!”. To był najmłodszy syn naszych znajomych.

Okazało się, że Pawełek był w ostatnim pokoju i z tamtego okna obserwował burzę i pioruny. Pawełek leżał na ziemi. Krew była wszędzie. Okno było w drobiazgach. Kawałki drzewa, które spadły na nasz dom, były w całym pokoju. […]

Pawełek przeżył, choć stracił wtedy bardzo dużo krwi zanim dojechał do szpitala. […] Rehabilitacja pomaga mu odzyskać czucie w ręce. Twarz ma niestety całą w bliznach. […]

Żaden z nas dorosłych nie pomyślał wtedy, aby powiedzieć dzieciom, że obserwowanie burzy z okna jest niebezpieczne. Wszyscy myśleliśmy, że takie gadanie to powielana przez pokolenia bujda.

A obserwowanie burzy z okna jest niebezpieczne dlatego, że piorun może trafić w coś innego, co może uderzyć w nasze okno i zrobić nam w ten sposób krzywdę. […]

Dlatego nigdy więcej obserwowania burzy z okna! Ja wiem, że to kusi, bo i mnie kusiło, jak byłam mała … Cieszę się, że w całej tej sytuacji zakończenie okazało się i tak być szczęśliwe! Dwa tygodnie temu po jednej z burz w Krakowie na nasz samochód spadła gałąź. Całe szczęście, że nie spadła nas nas np. wtedy, gdy wychodziliśmy z samochodu, a spadła dopiero później…

Kiedy po opublikowaniu tego postu dostałam komentarze od Was, okazało się, że istnieją również sytuacje, kiedy piorun wdziera się do mieszkania przez otwarte okno. Piorun kulisty to bardzo rzadkie zjawisko, ale całkiem niedawno zostało dokładniej zbadane i okazuje się nie być fanaberią, a zjawiskiem fizyczno-chemicznym.

Postanowiłam przy okazji ostrzeżenia, które zasygnalizowała mi Grażyna, napisać również małe kompendium, którym warto kierować się podczas burzy. Pewnie i tak większość z nich znacie, ale informacji nigdy za wiele! Mam nadzieję, że okażą się dla Was przydatne i będą warte podzielenia się z najbliższymi.

Zatem jak zachowywać się podczas burzy?

1. Lepiej być w jakimś budynku niż na otwartej przestrzeni.

Warto pamiętać, że nigdy nie możemy być najwyższym punktem w okolicy, ponieważ wyładowania atmosferyczne najczęściej szukają najkrótszej drogi między chmurą a ziemią.

2. Nie szukajmy schronienia w miejscach, które są wysoko, ponieważ one ściągają pioruny.

Drzewa, latarnie, maszty czy słupy linii energetycznych – tego należy unikać. Co więcej, np. stanie pod drzewem w trakcie burzy grozi nam śmiertelnym niebezpieczeństwem, zarówno uderzeniem pioruna jak i przygnieceniem spadającymi gałęziami, które może zerwać wiatr.

3. Unikajmy szczytów gór i wzniesień.

Dlaczego? Ponieważ pioruny najczęściej uderzają w najwyższe punkty w okolicy, w tym w szczyty górskie. Jeśli dostrzeżemy pierwsze oznaki burzy schodźmy jak najszybciej w dół. Jeśli mamy nieopodal schronisko albo jakiś dom, to tam szukajmy schronienia.

4. Będąc na otwartej przestrzeni (polanie, łące etc.) kucnijmy i maksymalnie zbliżmy stopy do siebie.

Jeśli piorun trafi w bliskiej od nas odległości, to wtedy zniwelujemy skutek oddziaływania napięcia krokowego. Podczas burzy na otwartej przestrzeni nie jest zalecane bieganie właśnie z tego powodu. Bieganie to czynność, która wymaga stawiania dużych kroków, co powiększa napięcie krokowe w przypadku bardzo bliskiego uderzenia pioruna.

5. Jeśli jesteście w grupie – nie trzymajcie się razem.

To może zabrzmieć dziwnie, jednak z tego samego powodu co powyżej, moglibyście zginąć razem z nimi, jeśli piorun uderzy blisko Was.

6. Jeśli jesteście na otwartej przestrzeni, to samochód jest bezpiecznym miejscem – warto się do niego schronić.

Metalowa obudowa samochodu tworzy tak zwaną klatę Faradaya, dzięki czemu prąd elektryczny przemieszcza się tylko po zewnętrznej stronie przewodnika, a pole elektryczne nie przenika do środka pojazdu. Spokojnie, samolot też jest bezpiecznym miejscem :-)

7. Jeśli mieszkacie w miejscu, gdzie burze są często spotykane lub po prostu chcecie bezpiecznie mieszkać, to pomyślcie o instalacji odgromowej.

Co robi taka instalacja odgromowa? Dzięki swoim właściwościom bezpieczne sprowadza prąd z wyładowania atmosferycznego do gruntu.

8. Na czas burzy nie rozmawiajcie przez telefon stacjonarny i nie korzystajcie z urządzeń elektrycznych.

Dlaczego? Piorun może uderzyć w linię telekomunikacyjną lub energetyczną i może przemieszczać się nią aż do odbiorników. Jeśli masz informację o zbliżającej się burzy warto też część bardziej wartościowych urządzeń elektrycznych odpiąć od instalacji, aby nie uległy one zniszczeniu. Telefon komórkowy jest bezpieczny. Możecie z niego rozmawiać :-) Laptop jest ok, o ile odepniecie go na moment burzy z gniazdka.

9. Nie przebywajcie w jeziorze, w morzu lub w rzece w czasie burzy.

Jeśli piorun uderzy w taflę jeziora, rzekę czy morza istnieje spore ryzyko, że i Was porazi.

10. Na czas burzy nie parkujcie samochodu pod drzewami.

Z tego samego powodu, dla którego mały Paweł nie powinien przebywać w oknie, na które spadło drzewo :(

11. Jeśli wybieracie się w góry, plener czy wycieczkę po lesie sprawdźcie pogodę.

Spacerowanie po górach nie jest najlepszym pomysłem, jeśli zapowiadane są burze.

I przede wszystkim warto pamiętać o jednym:

Nie ma bezpiecznego miejsca na zewnątrz podczas występowania burzy.

Jeśli jesteśmy zaskoczeni przez burzę należy jak najszybciej szukać porządnych budynków bądź zadaszonych metalowych pojazdów. One są w stanie zagwarantować Wam bezpieczeństwo. Unikajcie metalowych konstrukcji, kabli, ogrodzeń, które mogą przewodzić prąd. Metalowe przedmioty mogą co prawda nie przyciągnąć wyładowania atmosferycznego, ale piorun, który uderzył w pewnej odległości od ciebie, może pokonać pewien dystans i porazić Ciebie.

Było groźnie, ale kończę już! :-) Pięknego lata ode mnie dla Was! Przypadek sprawił, że akurat jak wcisnę “enter” i opublikuję ten post, to u nas właśnie na Podkarpaciu, gdzie teraz jesteśmy, skończyła się burza z gradobiciem!

Autor: 
Szczesliva
Źródło: 

Szczesliva.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.