Szachy jako sposób na koncentracje u trudnych dzieci

Trzecioklasiści ze Szkoły Podstawowej Park End w Middlesbrough to dość nietypowi uczniowie. Dyrektorka, Julia Rodwell, opisuje ich jak „skomplikowaną i trudną grupę dzieci.” Mimo to, gdy siadaj do szachów zapada cisza.

„Gdy po raz pierwszy zobaczyłam jak grają byłam bardzo zaskoczona. Takiego poziomu koncentracji nie widziałam nigdy na żadnych innych zajęciach” – mówi Rodwell.

Park End jest jedną z 800 szkół podstawowych, które wprowadziły szachy do programu nauczania – liczba ta jest trzykrotnie większa niż dwa lata temu. Motywacja ku temu bierze się nie tylko z chęci podciągnięcia uczniów z matematyki i zadań wymagających rozwiązywania problemów. W związku tym, ze szkoła zmaga się z tzw. „uzależnieniem od ekranu” oraz problemami z dłuższym skupieniem uwagi – szachy traktuje się także jako sposób na „cyfrowy detox”. Radwell była pod tak wielkim wrażeniem efektu tej gry, iż zdecydowała przeszkolić całą kadrę by mogła trenować uczniów.

Niesamowitym było dla niej fakt jak bardzo gra w szachy pomaga się dzieciom otworzyć. „Nauczyciele przychodzili do mnie na prędze mówiąc: „chodź i spójrz na to dziecko – nie umie dodawać, a pokonuje w szachach wszystkich w klasie!”

„Jesteśmy na obszarze wyjątkowo dotkniętym ubóstwem, dlatego też niewielu naszych uczniów ma zazwyczaj styczność z tą grą. Niemniej jednak, program szachowy obejmuje całą naszą szkołę”, dodaje Rodwell.

Miesięcznie średnio 20 szkół w kraju decyduje się na wprowadzenie projektu. „Dzieci rodzą się na świecie zawładniętym przez ekrany dotykowe i natychmiastową reakcję. Gra w szachy motywuje je aby usiąść, skoncentrować się, i wytężyć umysł zamiast tylko stukać w ekran” – mówi Malcolm Pein, pomysłodawca programu „Szachy w Szkołach i Społecznościach” organizacji, która opracowała i prowadzi zajęcia.

Pein, niegdyś zawodowy gracz w szachy, przyznaje, że jednym z założeń programu jest to, aby odciągnąć dzieci od ekranów i sprawić by tego lata spędziły więcej czasu ze swoimi rodzicami nabywając umiejętności, ucząc się wytrzymałości oraz determinacji. Organizację założył 8 lat temu. Zainspirował się okresem kiedy w latach osiemdziesiątych w Tower London uczył gry w szachy dzieci imigrantów. „Widziałem jak się zmieniają. Zazwyczaj żyły w ciasnych mieszkania socjalnych nad tanimi sklepikami. Dzięki nam stawały się krajowymi mistrzami. Fantastyczne uczucie, niestety nie trwało wiecznie z powodu braku funduszy.”

Próba zmiany postrzegania szachów jako gry elitarnej jest także jednym z powodów, dla których stworzono program. „Chcemy dać dzieciom ze szkół publicznych takie same możliwości jakie mają te, które uczęszczają do szkół prywatnych.”

Ambicja jest największą siłą napędową. Przykładowo, szkoła podstawowa Scared Hearth Catholic w Liverpool’u to placówka, w której bardzo duży procent to dzieci z rodzin mniej uprzywilejowanych. Co więcej, właśnie dostała się do finałów krajowych mistrzostw międzyszkolnych organizowanych przez Angielską Federację Szachową bijąc na głowę ogromną liczbę innych szkół. Finały odbędą się w przyszłym miesiącu.

„Nasza szkoła w wysokiej mierze korzysta z dofinansować z racji tego, że duża ilość uczniów pochodzi z ubogich rodzin. Dla wielu z nich angielski to język dodatkowy. Rodziny nie mają zbyt wiele pieniędzy. Pomimo to, rodzice uczą się szachów i wspierają swoje pociechy. Niejako też sami przechodzą pewną zmianę światopoglądową” mówi Lesley Roach, dyrektor szkoły.

Dodaje także, iż „turnieje znacznie zwiększają samoocenę dzieci oraz aktywują te z nich, które zazwyczaj nie udzielają się na zajęciach. Co więcej, pewność siebie dzieci, których pierwszym językiem nie jest angielski, też znacznie wzrosła.”

Roach nie ma wątpliwości, że szachy pomagają zredukować ilość czasu, którą dzieci spędzają przy komputerach, tabletach, telefonach czy oglądając telewizję. Jaka mówi: „Wprowadziliśmy w ich życie coś innego co mogą robić po wyjściu ze szkoły”. Dyrektorka Park End, Rodwell, popiera tą opinię stwierdzając: „Klub szachowy jest zawsze pełen w przerwie obiadowej; czego nie można powiedzieć o naszym klubie iPadowym.

Richard Graham, konsultant do spraw psychiatrii dziecięcej w londyńskim szpitalu Nightingale, wierzy, że wykorzystanie szachów jako elementu programu nauczania udowadnia jak bardzo szkoły starają się rozwinąć „realną przyjemność i angażowanie w zajęcia offline”. Uważa także, że element współzawodnictwa przyczynia się do tak niezwykłej popularności tej gry. „Szachy posiadają naprawdę interesujące figury, np. rycerz, którym można wykonywać niestandardowe ruchy, albo król i królowa, które dają poczucie królewskiej mocy. Wszystkie te elementy powodują ekscytację i stymulują zaangażowanie.”

Osobą, która o ekscytacji wie wszystko, jest arcymistrz David Howell, najlepszy zawodnik w brytyjskich mistrzostwach szachowych mających miejsce w przyszłym miesiącu w Llandudno w Walii.

„Grając w szachy trzeba planować, przewidywać ruchy przeciwnika oraz bez przerwy mocno się koncentrować. Jest to świetny sposób na odciągnięcie dzieci od ekranów. Więc, odciągajmy się wszyscy!”

Autor: 
Rob Walker/Kinga Sałatka

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.