Bez kasy trudno być seksownym dla kobiet

Reklama

sob., 09/22/2018 - 19:40 -- zzz

Wczoraj natknąłem się w czeluściach internetu na wywiad z profesorem Bogdanem Wojciszke nazwanym “trudno być seksownym bez kasy”, który co ciekawe jest bardzo “czerwonopigułkowy”. Prof. Wojciszke posługuje się definicją hipergamii (warto poszukać na moim blogu), ale też obnaża obecny model związków jako bardziej poligamiczny, instynktowny, emocjonalny niż nastawiony na stałe, długoterminowe zobowiązania (tak jak było jeszcze kilkadziesiąt lat temu). Kobiety podchodzą bardziej na chłodno do związków, nie zakochują się bez opamiętania i kalkulują dużo sprawniej z którym mężczyzną związek się im po prostu opłaci. Przynajmniej jeśli nie spotkają drania, który zapewnia im wiele uzależniających je emocji (też opisywałem to na blogu o męskich bad boyach). Dlatego kobiety wybierają mężczyzn którzy mają pieniądze, lub mogą je mieć w niedługim czasie, wykluczając romantyzm ze swoich zachowań, niekoniecznie umiejąc się do tego przyznać.

Najzamożniejsi mają najpiękniejsze kobiety

 

Przy doborze związków pod względem finansowym i statusu społecznego chodzi głównie o sposoby selekcji kobiet i ich podejście matrymonialne do mężczyzn i ich (ba, naszych!) zasobów. Nie tylko jeśli chodzi o związki, ale nawet jeśli chodzi o przelotne znajomości kobiety chcą wybierać mężczyzn ze statusem społecznym, najlepiej wyższym od nich samych. Kobiety chcą aby mężczyzna sprawował funkcję opiekuńczą nad kobietą, nie na odwrót, kiedy to kobieta wnosiłaby wyższą wartość i “nosiła spodnie”. Pamiętajmy jednak, że termin “kobiety” nie oznacza WSZYSTKIE kobiety.

W terminie “statusu społecznego” jednak zawiera się o wiele cech składowych mężczyzny, niżeli jedynie efekty wywołane przez posiadanie tych cech – czyli już odpowiedni stan zasobów, wykształcenia, szacunku i zamożności. Kobiety do “prawdziwej miłości” wybierają zawsze lepszych genetycznie mężczyzn od siebie samych. Kobiety do fałszywych miłości wybierają mężczyzn, którzy zapewniają im korzyści w życiu, a więc między innymi spoglądając na męskie zasoby.

 

 

prof. Stefanowicz: 99% kobiet nie chce mężczyzn o niższym statusie społecznym, niż własny

Mężczyzna bez pieniędzy jest uznawany przez kobiety jako mało atrakcyjny*, choć… pewnie gdyby były perspektywy na szybką zmianę tej sytuacji, albo mężczyzna wyglądałby jak model, to może jeszcze kobiety dawałyby szansę takim mężczyznom bez pieniędzy i pracy. Jeśli już kobiety dają szansę mężczyznom bez pieniędzy lub z małymi zarobkami (widzą to często po ubiorze, czy wystroju wnętrza w mieszkaniu w którym robiono zdjęcie), to są to wyjątki potwierdzającymi regułę. Czy to prawda, czy nie, najlepiej jakby wypowiedziały się same kobiety, ale też mężczyźni którzy powinni wiedzieć czy mieli okazję na związek lub seks przyznając się do tego, że pieniędzy nie mają.

* w internecie można znaleźć test w którym kobietom podano różne zdjęcia mężczyzn, ale przed tym podano ich zarobki. Kobiety w zdecydowanej większości wybierały tych którzy prosperują lepiej, nawet gdy wyglądali gorzej niż ci którzy pieniędzy nie mieli. Podobnie jest z siłą fizyczną, zaradnością, inteligencją (aby tylko nie za dużą, bo taki mężczyzna może przejąć kontrolę, przejrzeć kobiece gierki, a kobiety z kompleksami tego się boją wybierając rzeczywiście mężczyzn z wadami na tym polu – co nie znaczy że są szczęśliwe, ale przynajmniej czują się bezpieczniej). To wszystko z cyklu “chodzenia kobiet na kompromisy ze swoją naturą”…

 

 

Odtwarzacz vide00:00

Im wyższy status kobiet w danej kulturze, tym męskość jest bardziej degradowana

A ci (mężczyźni) z cieńszym portfelem?

– Ich żony są za równouprawnieniem. Im kobiety więcej zarabiają, tym więcej mają do powiedzenia w swoich związkach. Gdy mężczyzna traci pracę, to często traci też autorytet we własnej rodzinie (zazwyczaj traci wszystko, a kobieta się z nim rozstaje i zabiera dzieci* – mój dop.).

Im więcej “niezależności silnych kobiet”, im bardziej uprzywilejowane kobiety, im wyższy status im nadajemy (możliwość zarabiania, kształcenia, decydowania o związkach, seksie i rodzinie – w tym jej porzucanie na rzecz karier), tym mężczyźni tracą na szacunku. Tym tak naprawdę są mniej zmotywowani i produktywni, ponieważ wiedzą, że to gra, w której nie ma szans na wygraną. Nie ma i nie będzie nigdy żadnej równości płci na tym polu (albo jedna płeć dominuje w danej kulturze, albo druga, albo jedna jest szanowana bardziej, albo druga). I dlatego, jeśli system nie wspiera wysokiego statusu u mężczyzn, to kobiety będą coraz większą ilością mężczyzn po prostu gardzić. Mizoandria i przemoc kobiet wobec mężczyzn (głównie emocjonalna) staje się normą w takim systemie. Gdzie Ci mężczyźni? Wszystko nam w nich nie pasuje! Czy decydują i nazywa się ich egoistycznymi tyranami, czy nie decydują i się słuchają kobiet, nazywając prześmiewczo pantoflami.

To prosta korelacja (która implikuje przyczynowość!): kobiety z racji swojej natury są bardzo wybredne i wymagające, a jeśli na dodatek podnosimy im sztucznie status nad samych mężczyzn, to stają się niezadowolone. Zauważają, że żaden mężczyzna nie jest stanie tych rosnących wymagań spełnić i dlatego tworzy to w kobietach coraz mniej “ludzki”, przystępny, przyjemny i ciepły charakter. Sami sobie zgotowaliśmy ten los.

 

Autor: 
zzzz
Źródło: 

swiadomosc-zwiazkow.p

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama