Jak alkohol działa na kobiety?

Reklama

wt., 03/20/2018 - 19:47 -- zzz

Czy postawienie drinka dziewczynie, którą ma się ochotę poderwać, ma sens? Jak najbardziej, alkohol rozluźnia, rozwiązuje moralne dylematy i sprawia, że panie stają się chętniejsze na łóżkowe przygody.

 

 

Badania to potwierdzają: po alkoholu kobiety są bardziej otwarte, mają większe libido, są odważniejsze w eksperymentowaniu i mniej krytyczne w doborze partnera. Słowem: są łatwiejsze. Dlaczego tak się dzieje?

Alkohol najsilniej działa na mózg. Sprawia, że kobieta (mężczyzna zresztą też) się rozluźnia, rozwiązuje jej się język. Sprawia, że robi się rzeczy, które niekoniecznie by się zrobiło bez dawki promili. To wiedza powszechna, która ma jednak swoje wyjaśnienie w zachodzących w organizmie przemianach chemicznych.

Fala pożądania

Tuż po wypiciu pierwszego drinka albo lampki wina, alkohol dociera do żołądka pijącej. Stamtąd jego część (1/5) wędruje do krwi, a z nią płynie do mózgu. No i właśnie w mózgu obniża się poziom choliny. Tak, tej samej, która zawarta jest w popularnych tabletkach na gardło. Im mniej choliny, tym wolniej się myśli, bo tempo przeskakiwania połączeń między neuronami spowalnia.

Chwilę potem alkohol dokonuje największego spustoszenia w mózgu kobiety (ponownie: mężczyzny również). Blokuje prawidłowe funkcjonowanie kory mózgowej. Pijąca czuje się odważniejsza i pewniejsza siebie. Jej kompleksy gdzieś się chowają, a skromność zamienia się w seksualną odwagę, a nawet agresję. To ostatnie jest możliwe również dzięki zwiększeniu produkcji dopaminy, neuroprzekaźnika odpowiadającego m.in. za pożądanie.

 

 

 

Brzydal ładnieje

Wreszcie zaburzenie funkcjonowania kory mózgowej prowadzi do spadku krytycyzmu. Własne działania, w tym podrywanie faceta lub uleganie podrywowi, kobieta traktuje mniej surowo. Powiedzenie, że „nie wie co robi” jest być może nadużyciem, ale do tego to zmierza. Dodatkowo alkohol pogarsza jej wzrok i rozmywa go, co sprawia, że mężczyzna, który dotąd wydawał się brzydalem, nagle pięknieje i zostaje zakwalifikowany jako „nadający się” do łóżka. Tak to działa pokrótce i w dużym uproszczeniu.

Badania nad kobietami nadużywającymi alkoholu nie pozostawiają wątpliwości. M. V. Covington i L. Cohen wykazali, że uprawiają one seks częściej i jest on bardziej różnorodny, od tego, który jest doświadczeniem abstynentek. Wcześniej to samo stwierdził R. J. Beckman, który stwierdził, że kobiety pijące częściej pragną seksu, ale jest on dla nich mniej satysfakcjonujący.

 

 

Trudniej o orgazm

No właśnie: seksualna satysfakcja po alkoholu jest mniejsza. Następuje sstępienie zmysłów i czucia. Ktokolwiek miał doświadczenia z seksem po alkoholu przyzna, że „jest inny”. Z badań wynika, że o ile jest on dzikszy, satysfakcja znacznie trudniej osiągalna. Orgazm po alkoholu dla wielu kobiet jest niemożliwy, a i my mamy problemy ze szczytowaniem. W naszym wypadku dochodzą problemy z erekcją. Alkohol zaburza ją, jest nieprzewidywalny w swoim działaniu na organizm, może się zdarzyć, że przez przedawkowanie go do żadnego seksu nie dochodzi.

Zatem, jak śpiewał w piosence „Jest dobrze” Andrzej Grabowski: „alkohol ma dobre, ale też złe strony”.

 

 

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

playboy.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama