A to buźka! Wizażystka ignoruje rzeczywistość przerażającą iluzją optyczną

Mimi Coj, 31, tworzy za pomocą makijażu niesamowite złudzenia optyczne

Wcześniej nauczycielka, teraz profesjonalna wizażystka

Każde zdjęcie (uzupełnione o cytat) to zazwyczaj lekcja życia dla jej fanów

Tworząc surrealistyczne obrazy, Choi podkreśla, że nigdy ich cyfrowo nie obrabia

Artystka przyznaje, że niektóre z jej prac są bardzo czasochłonne

Mimi Choi, 31, z Kanady to profesjonalna wizażystka, która w ciągu pięciu godzin potrafi zmienić ludzkie twarze w niesamowite dzieła sztuki. Wizażystka często wprawia swoich fanów z Instagramu w zdumienie. Fantastyczne efekty iluzji optycznej jej prac robią niesamowite wrażenie. Swoje surrealistyczne dzieła tworzy tylko za pomocą kosmetyków. Mimi często wysyła na Instagram filmy wideo, by udowodnić swoim 388,000 zachwyconym fanom, że nie obrabia cyfrowo swoich zdjęć. Od malowania hiper-realistycznych dziur w swojej twarzy do w pełni pokrywających męską twarz i włosy kratek strasznych oczu - wydaje się, że nie ma niczego, czego Mimi nie potrafi zrobić.

Chociaż wiele z jej zdjęć niepokoi oglądających, tak naprawdę mają one w sobie inspirujące przesłania. Artystka cierpi na lęki i paraliż senny. Twierdzi, że wykorzystuje swoje umiejętności do wyrażania siebie. Mimi była kiedyś nauczycielką, ale teraz, po ukończeniu kursu w miejscowej szkole piękności, pracuje jako profesjonalna wizażystka.

Poza dzieleniem się swoimi pracami w Internecie, Mimi oferuje w okolicach Vancouver lekcje dla początkujących artystów. Pragnie, by ludzie poznali sekrety jej sztuki. Liczba fanów Mimi rośnie z każdym dniem, ale jej autentyczność ciągle jest kwestionowana. Niemal przy każdym zdjęciu wizażystka podkreśla, że aby zmienić swój wygląd nie używała Photoshopa. Niepokojące zdjęcia Mimi najczęściej inspirowane są pracami surrealistów. Oprócz zdjęć mrożących krew w żyłach, Mimi jest również autorką wspaniałych makijaży dla nowożeńców i modeli wykazując przy tym prawdziwą różnorodność swojego talentu.

Autor: 
Hana Carter/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Mailonline

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.