Poznała faceta na portalu randkowym. Psycholka wysłała 65000 wiadomoiści

Reklama

pon., 05/14/2018 - 21:53 -- zzz

Głównym problemem aplikacji randkowych jest to, że nigdy nie wiesz, kto znajduje się po drugiej stronie. Jasne, możesz spotkać miłość swojego życia, ale dużo bardziej prawdopodobne jest to, że natrafisz na grubego i spoconego zboka albo nienormalną wariatkę. Ten Amerykanin miał nieszczęście trafić na Jacqueline Ades, czyli najgorsze wcielenie tej drugiej opcji. 

Para poznała się przez aplikację i odbyła dokładnie jedno spotkanie. Ades, na nieszczęście naszego Jankesa, zakochała się w nim na zabój właśnie po tej jednej randce. Tyle że on nie odwzajemnił jej uczucia, a ona popadła w obsesję na jego punkcie. Zaczęła więc bombardować go setkami wiadomości – wysyłała mu ich około 500 dziennie. W sumie – 65 tys. 

Ton wiadomości również na przestrzeni czasu ulegał zmianie. Z początkowych wyznań miłości, po pogróżki i zastraszenia. To jednak nie wszystko. W pewnym momencie Jacqueline zaczęła nagabywać Amerykanina w pracy, gdzie podawała się za jego żonę, a nawet włamała się do jego domu. Policja zaś znalazła w jej samochodzie… rzeźniczy nóż. 

To w kontekście wiadomości w rodzaju: „Nie waż się mnie zostawiać, bo cię zabiję, a nie chcę być morderczynią” i „Och, co ja bym zrobiła z twoją krwią. Chciałabym się w niej wykąpać” sprawiło, że sytuacja stała się naprawdę poważna. W efekcie amerykańska policja musiała aresztować kobietę. 
 

 

W tej chwili Jacqueline stanie przed sądem, gdzie zostanie jej postawionych kilkanaście zarzutów, za które najprawdopodobniej trafi do więzienia. I oby już nigdy nie dostała w swoje ręce smartfonu. 

 

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

ckm

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama