Mamy twierdzą, że mikro-dawkowanie „magicznych” grzybów sprawiło, iż są lepszymi rodzicami

Reklama

sob., 08/28/2021 - 18:39 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Trzy mamy powiedziały Insider, że niewielkie dawki psylocybiny, składnika w „magicznych” grzybach, pomogło im przy wychowywaniu dzieci. Marianne Ayala/Insider

  •  Trzy mamy twierdzą, że przyjmowanie niewielkich dawek psylocybiny uczyniło z nich bardziej przytomnych oraz spokojnych rodziców.
  • Grzyby pomogły również przy uporaniu się z traumą oraz objawami poporodowymi, mówiły Insider.
  • Badania sugerują, że narkotyki psychodeliczne takie jak psylocybina mają potencjał terapeutyczny. 

Notka redaktora: Artykuł omawia myśli samobójcze

Kiedy Natalie rano się budzi, zażywa swoje 100-miligramowe tabletki z „magicznymi” grzybami, medytuje, a następnie budzi swoją córkę. Matka dziewczynki, która poprosiła Insider o niepodawanie jej nazwiska przez wzgląd na zachowanie prywatności rodziny, powiedziała, że zażywała niewielkie ilości psylocybiny, psychodeliku znajdującego się w tych grzybach, przez niecały rok, po tym jak jej depresja nasiliła się w wyniku symptomów poporodowych.

„Miałam w sobie na tyle rozgoryczenia, że chciałam skrzywdzić własne dziecko. Czasami nie przestawała płakać, a wtedy miałam w sobie tyle złości, że zaczynałam się o nią bać co spowodowało, iż chciałam się zabić, ponieważ bałam się, że skrzywdzę własne dziecko”, powiedziała Natalie.

Teraz, z pomocą mikro-dawkowania, inaczej przyjmowania małych ilości substancji, może zmierzyć się z macierzyństwem oraz życiem ze spokojem, mówiła. Natalie dowiedziała się o psychodelikach rok po porodzie, gdy jej kuzyn zainicjował rozmowę o psylocybinie oraz jej terapeutycznych możliwościach. W tamtym czasie, powiedziała Natalie, idea używania psylocybiny ją przerażała, jednak brak ulgi, który odczuwała po jej lekarstwach antydepresyjnych nakłonił ją do otwarcia się na inne rozwiązania.

Stworzyła mikro-dawkową dietę przy użyciu psylocybiny z przychodni w Oakland w Kalifornii, gdzie żyje oraz gdzie ta substancja jest zdekryminalizowana. Od października, Natalie mikro-dawkowała każdego dnia przez miesiąc, następnie mając dwumiesięczną przerwę - praktyka, która jak twierdzi ją odmieniła.

Natalie jest jedną z rosnącej liczby mam używających magicznych grzybów, aby zwiększyć swoje możliwości rodzicielskie. Wraz z rozrostem ruchu dekryminalizacji psychodelików w USA oraz większą liczbą naukowych dowodów sugerujących, że magiczne grzyby posiadają umysłowe korzyści, ludzie stają się coraz częściej otwarci na tę praktykę.

Trzy matki, które mikro-dawkują psylocybinę powiedziały Insider, że zmieniło je to w bardziej cierpliwych i przytomnych rodziców oraz pomogło uporać się z ciążą oraz problemami poporodowymi.

Zwiększająca się ilość badań sugeruje, że psylocybina posiada właściwości terapeutyczne przy depresji, lęku społecznym oraz traumach. Jednak brak badań na temat mikro-dawkowania oznacza, że ryzyka długofalowe są nieznane.


„Mikro-dawkowanie zdecydowanie pomogło mi wejść w macierzyństwo w tak dobrze uformowany sposób, że czułam jakbym natychmiastowo otrzymała przypływu optymizmu”, powiedziała jedna z matek Insiderowi. Floris Leeuwenberg/Getty Images

Niektóre z mam wierzą w przyjmowanie niewielkich dawek „magicznych” grzybów regularnie

W przeciwieństwie do pełnowymiarowego tripu, mikro-dawkowanie psylocybiny nie powoduje halucynacji oraz innych efektów, które mogłyby przeszkadzać w codziennych czynnościach. Nie ma uzgodnionych dawek lub harmonogramu mikro-dawkowania. Badacze zasugerowali przyjmowanie od jednej dziesiątej do jednej trzydziestej dawki, która skutkowałaby doznaniem psychodelicznego tripu oraz powtarzanie tego co trzy dni.

Natalie powiedziała, że mikro-dawkowa dieta sprawiła, że czuje się jak gdyby świat był poukładany, a wszystko toczyło się tak jak powinno. Jest ona w stanie oglądać na swoją córkę cały dzień, uczyć się do szkoły, pracować, jednocześnie mając poczucie spokoju, którego nigdy wcześniej nie miała, mówiła dla Insider.

Mama de la Myco, 27-latka z San Diego, powiedziała, że przyjmowanie z przerwami w czasie studiów, podczas ciąży a następnie po porodzie, pomogło jej uniknąć przekazania traumy synowi, który teraz ma prawie 2 lata.

Poprosiła Insider by zwracać się do niej za pomocą nazwy jej konta na Instagramie aby uchronić tożsamość jej rodziny. Używa tej platformy by uczyć innych rodziców o psylocybinie oraz opowiadać o tym jak jej doświadczenia z tą substancją wyleczyły jej traumę seksualną oraz traumę z dzieciństwa.

„Mój ojciec był narkomanem, więc przyjmowanie tego lekarstwa, zobaczenie moich rodziców jako prawdziwych ludzi, oraz wiedza, że wychowali mnie w traumatycznym środowisku, przysparza mi wielkiego współczucia dla swojego wychowania”, powiedziała Insider. „Pozwala mi to odrzucić wzorce, które mi dali, ponieważ zrozumiałam, iż nie muszę kontynuować ich ścieżki”.

Mama de la Myco powiedziała, że w czasie szóstego miesiąca ciąży przyjęła 3 gramy psylocybiny (całościowa dawka powodująca doświadczenie psychodeliczne), w formie herbaty, którą zaparzyła. Nie ma długookresowych badań na temat użycia psylocybiny podczas ciąży, jednak doktorzy tego odradzają.

Powiedziała, że uznała doświadczenie za tak korzystne, że mikro-dawkowała je przez następne trzy miesiące by w ten sposób poradzić sobie ze stresem bycia młodą mamą.

„Nie chciałam nocą wtedy nawet spać, ponieważ wiedziałam jak ciężka ta noc będzie”, powiedziała. „Było tak dopóki nie przyjęłam swojej pierwszej dawki, co dało mi narzędzia oraz umiejętności do radzenia sobie z tą sytuacją oraz wspierania się mentalnie i psychicznie. Mikro-dawkowanie zdecydowanie pomogło mi wejść w macierzyństwo w tak dobrze sformowany sposób, że czułam jak gdybym otrzymała natychmiastowego przypływu optymizmu”.

Nahea Metoyer, 36-letnia mama z Teksasu, również odkryła, że psylocybina uwolniła ją objawów poporodowych, gdy zaczęła mikro-dawkową dietę w 2020 r. Metoyer powiedziała, że czuła zbyt duży lęk przed spuszczeniem swojego dziecka z oka oraz rozwinął się u niej lęk wysokości. Jak tylko Metoyer zaczęło miko-dawkowanie, stała się zdolna stawić tym lękom czoła oraz pracować z jej drugim dzieckiem, które znajduje się w spektrum autyzmu, powiedziała.

Po urodzeniu jej trzeciego dziecka, Metoyer została zwolniona z pracy, a jej mąż zaczął pracować zdalnie. Pomimo jej napiętego otoczenia, zauważyła, że czuje się spokojniejsza, zwłaszcza kiedy porównała swój stan emocjonalny z mężem, który stał się „mężem helikopterem’, powiedziała.

Finalnie, jej mąż zaczął miko-dawkować, a jego niepokój odnośnie rodzicielstwa również się zmniejszył, mówiła Metoyer.

Mikro-dawkujące mamy spotykają się z osądem oraz pogróżkami

Psylocybina w USA jest w znacznym stopniu nielegalna, jednak kilka miast oraz miasteczek ją zdekryminalizowało, co oznacza, że jest ona niskim priorytetem w działaniu organów ścigania. W Oakland, gdzie żyje Natalie, psylocybina jest zdekryminalizowana. Nie jest tak jednak w San Diego. Mama de la Myco powiedziała, że znała hodowców magicznych grzybów w swojej okolicy i wykorzystała ich do uwarzenia swojej psylocybinowej herbatki dla niej oraz jej ukochanych.

Obie matki, które zostały przyjaciółkami w związku z dzielonym przez nie zainteresowaniem, powiedziały, że ich rodziny wspierały je w użytkowaniu psylocybiny, jednak internetowe trolle często groziły im dzwonieniem na serwisy ochrony dziecka lub nazywały je „niezdolnymi” lub „narkomankami”.

Metoyer powiedziała, że do tego stopnia wierzy w terapeutyczny potencjał psylocybiny, że jest gotowa pójść do więzienia w związku z jej stylem życia. Mama de la Myco powiedziała, że kiedyś też miała podobne podejście, jednak zdecydowała się nie podawać swojego nazwiska na portalach społecznościowych kierując się strachem przed zabraniem jej syna.

„Mikro-dawkowanie uświadomiło mi kim tak naprawdę jestem”

Dla niektórych matek psylocybina stała się deską ratunku, podczas gdy inne opcje nie zmniejszały mentalnych oraz emocjonalnych trudów bycia matką. Metoyer powiedziała, że mikro-dawkowanie pomogło jej uporać się z jej neuroodmiennym 4-latkiem publicznie. Wcześniej była sparaliżowana strachem wyjścia z nim z domu, powiedziała.

Natalie powiedziała, że nie bierze dłużej antydepresantów ani lekarstw na ADHD. „Jestem w stanie troszczyć się o siebie oraz moją córkę w kompletnie inny sposób, ponieważ kiedy miko-dawkuję, wiem, że sobie poradzę”.

Autor: 
Julia Naftulin / tłum. Krzysztof Halerz
Polub Plportal.pl:

Reklama