Nie każdy narcyz gra wspaniałego człowieka - typ „bezbronny” może być równie niebezpieczny

Reklama

pon., 08/16/2021 - 00:33 -- MagdalenaL

„W trybie ‘ofiary’ są emocjonalnie przekonujący daleko poza możliwości osoby neurotypowej”. Ilustracja: Eva Bee/The Observer

Introwertycznego narcyza trudniej zauważyć i może on być bardziej złowrogi.

Już prawie wiemy czym jest narcyzm. Określenie „narcyz” to modne, ulubione słowo analityków amatorów. Ci pragnący uwagi oraz miłości, charyzmatyczni, przyciągający uwagę ludzie kroczą po światowej scenie, wykorzystując i dezorientując tych, którzy dają się nabrać na ich urok. Kultura, która ma obsesję zarówno na punkcie celebrytów, jak i mediów społecznościowych jest dla nich świetną platformą. Rządzą krajami, hipnotyzują, manipulują i sieją spustoszenie.

Ale poza bardziej efektownym i rozpoznawalnym typem narcyza czai się mniej znany i zasadniczo bardziej niebezpieczny podgatunek. Podczas gdy standardowym jawnym narcyzem jest wilk w ubraniu wilka, ukrytym narcyzem jest wilk w owczej skórze. „Cichsza i bardziej subtelna odmiana jest często bardziej zagmatwana i złowroga” – mówi dr Sarah Davies, psycholog i autorka „Nigdy więcej – wychodzenie z narcystycznego nadużycia i innych toksycznych związków”. Według dr Ramani Durvasuli, profesora psychologii, ta odmiana narcystycznego typu osobowości jest „nowszą ewolucją tego czym w naszym rozumieniu jest narcyzm”. Niedawne badanie przeprowadzone przez Departament Psychologii Uniwersytetu Nowojorskiego potwierdziło, że narcyzm jest bardziej napędzany niepewnością niż autentycznie zawyżonym obrazem siebie i odnosi się do dwóch podtypów, jawny i wrażliwy (lub ukryty), co łączy się z nawykiem ciągłego publikowania selfie. Jak mówi psychoanalityczka Maxine Mei-Fung Chung: „Maska narcystycznie zranionych kryje głęboki smutek”.

Jednak ta maska jest urzekająca. Jako ktoś, kto przez lata ulegał uzależniającemu urokowi narcyza, w mojej najnowszej powieści piszę o człowieku, którego czar stopniowo wzrasta. W prawdziwym życiu najbardziej zaangażowałam się w relację z kimś, kto miał bardziej dyskretne cechy ukrytego narcyza. Sądziłam, że mając doświadczenie kontaktów z bardziej czarującymi osobowościami, jestem ostrożna i odporna na narcystyczne zachowania. Wszystko działo się powoli, w perfidny sposób i wymagało z mojej strony głębokich przemyśleń, aby zrozumieć, że zachowania, z którymi miałam do czynienia, były elementami stworzonych ról, tak przekonujących, że maskowały zasadniczą pustkę tego człowieka. Klasyczny narcyz wypełnia świat podobnym do działania narkotyków poczuciem iskrzenia i intrygi, zbierając uwagę i podziw i, przynajmniej pozornie, prowadząc ekscytujące życie. Problem polega na tym, jak rozpoznać ukryty typ narcyza, gdy nie jest on standardowym wspaniałym z pozoru człowiekiem. W związku z tym może wkraść się po cichu i spowodować taką samą ilość szkód lub więcej.

Lorna Slade jest psychoterapeutką specjalizującą się w leczeniu z narcystycznego nadużycia. „Ukryci lub ‘wrażliwi’ narcyzi są bardziej introwertyczni niż ci wspaniali” – mówi. Jednak mają te same klasyczne cechy. Po prostu są one w codziennym życiu manifestowane w znacznie subtelniejszy sposób. Ich zemsta jest wykonana z dużo większą precyzją. Jednak ponieważ oni dobrze się maskują, inni ludzie powiedzą: „O co ci chodzi? On/Ona jest cudowna”.

Niewielka ilość wiedzy może być niebezpieczna. „Nauka rozpoznawania ukrytego narcyzmu może być trudniejsza i wymaga pewnego poziomu szczególnej świadomości” – mówi Davies. W przypadku bardziej jawnych typów mamy do czynienia z niemal bezwzględną prezentacją swojej osoby. W przypadku ukrytych narcyzów ich koncentracja na zaspokajaniu własnych potrzeb jest maskowana przez bardziej subtelne techniki manipulacji i kontroli. Mogą wydawać się słodcy i niewinni, a nawet nieśmiali i introwertyczni, ale mogą być też bardzo opiekuńczy i pomocni. Potrafią służyć ramieniem, na którym można się wypłakać, ale potem wykorzystają to co z nimi dzielisz przeciwko tobie, po to, aby tobą manipulować. Chcą, żebyś miał poczucie długu do spłacenia oraz był im wdzięczny. Dając im w ten sposób to, czego potrzebują: podziw i poczucie wdzięczności. A więc jakie inne cechy wyróżniają te subtelnie atrakcyjne, niepozorne typy? Chociaż psychologowie zgadzają się, że leżąca u podstaw patologia jest taka sama, odmienna prezentacja może obejmować inne aspekty – poczucie winy, hojność jako sposób kontrolowania i udawanie choroby w celu zdobycia współczucia. Jak mówi Davies, ukryty narcyz może być „cichym intruzem i cichym uwodzicielem”.

„Z mojego doświadczenia wynika, że typ ukryty jest o wiele bardziej niebezpieczny niż ten wspaniały” – mówi Slade. „Nie tylko dlatego, że trudniej ich rozpoznać, ale co najważniejsze, ponieważ ich zachowanie jest bardziej oparte na wstydzie, łatwiej wpadają w tak zwaną ‘narcystyczną wściekłość’, co skłania ich do spektakularnej zemsty”. Pierwszorzędne wydaje się poczucie bycia ofiarą, z której to pozycji narcyz będzie prześladował innych, często oczerniając siebie, szukając w ten sposób otuchy. „Widzę, że ukryte typy narcyzów nie do końca świadomie, uciekają się do roli ‘ofiary’, bardzo mrocznego narzędzia w ich zestawie, gdyż słabo rozwiązują swoje problemy”, mówi Slade. „W trybie ofiary są emocjonalnie dużo bardziej przekonujący niż osoby neurotypowe. Sama efektywna zdolność do manipulowania innymi ludźmi przez narcyzów ukrytych, nigdy nie przestaje mnie zadziwiać”.

„Ukryty narcyzm to tak naprawdę manipulacja poprzez wchodzenie w rolę ofiary” – twierdzi dr Ramani Durvasula, która jak sama mówi „ma misję demistyfikacji i demontażu toksycznego wpływu narcyzmu na całe nasze życie” i prowadzi poświęcony temu tematowi kanał na YouTube. Używa ona określenia „wrażliwy”, a także „ukryty” mówiąc o tym typie narcyzów. „Możesz zostać wciągnięty, ponieważ trochę ci ich żal, współczujesz im. Myślenie, że chcesz ich uratować, może być bardzo wzmacniające… Większość ludzi początkowo nie patrzy na nich przez pryzmat narcyzmu — ich postrzeganie koncentruje się wyłącznie na tradycyjnym ‘wspaniałym’ narcyzie — tym błyszczącym, charyzmatycznym, pewnym siebie, uroczym, dowcipnym, atrakcyjnym, podręcznikowym typie. Pomija się tych, którzy w rzeczywistości często prezentują się jako nieco przygnębieni, prześladowani, a nawet potrzebujący… Jednak mają te same motywy, co ich klasyczni i wspaniali kumple”.

Davies zaleca przestudiowanie Trójkąta Dramatu Karpmana, który pokazuje role prześladowcy, ofiary i ratownika w dramacie. „Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać, kiedy ‘ofiara’ próbuje wciągnąć cię w rolę ‘ratownika’” – mówi. „Świadomość jest kluczem. Radzę klientom, aby uzbroili się w tyle informacji, ile to konieczne, aby byli w stanie rozpoznać narcyzów, zanim wejdą z nimi w pełną nadużyć relację”. Tak więc ukryty narcyz także będzie szukał statusu i uznania, odrzucał innych ludzi, czuł się uprzywilejowany, będzie pozbawiony empatii, jednak jego metody są mniej zauważalne. Może ci nawet powiedzieć, jak bardzo jest introwertyczny i wrażliwy. Nie jest trudno udzielić komuś potrzebnego wsparcia, gdy wydaje się tak uroczy, tak skromny, a jednocześnie błyskotliwy i bezbronny. „Mają tendencje do manipulowania ludźmi poprzez strach i wzbudzanie w nich poczucia winy” – mówi Davies.

Jednak ćwicząc skrajną ostrożność, powinniśmy też mieć dla nich trochę współczucia: narcyzi się nie rodzą. Tworzy ich wczesne środowisko, w którym żyją, gdzie odbierają przesłanie, że ich prawdziwe ja jest nie do przyjęcia, wskutek czego tworzą swoje fałszywe ja lub „nakładają maskę”. Jeśli ta ich błyszcząca powłoka zewnętrzna jest zagrożona  — zaatakują, ponieważ czują się pokonani. Jak wiem z własnego doświadczenia, narcyzi występują w wielu przebraniach, a wejście do tej gry wymaga dwóch osób. Tylko poprzez przyjrzenie się swojej własnej roli mogłam dojść do prawdziwego zrozumienia dynamiki tej relacji. Czy w grę wchodzi podświadomy scenariusz? Ogólna teoria głosi, że narcyz przyciąga ludzi empatycznych i współzależnych. Ukryty narcyz „wybierze pomocnika, który ma własne potrzeby psychologiczne, niską samoocenę i jest trochę ślepy na to, co się dzieje”, mówi Slade. Takie osoby „mogą podejrzewać, że ta osoba nie ma racji, ale nadal są pod jej wpływem. To są relacje nieuniknionej krzywdy”. Jak mówi Davies: „Prawie każdy klient, z którym pracuję, stwierdził z perspektywy czasu, że zanim pozwolił się porwać urokowi i intensywności narcystycznej relacji miał/a przeczucie, że narcyz, którego spotkał/a, może być źródłem problemów. Jeśli masz poczucie, że dana osoba może w jakikolwiek sposób ci zaszkodzić – zaufaj mu”. To w tym momencie tak często upadamy. Nie ufamy naszym instynktom. Ludzie o romantycznym usposobieniu czują się wtedy tak, jakby zostali szybko zabrani w nowe i ekscytujące miejsce; usprawiedliwiamy „zapalające się na nam na czerwono lampki”; okazuje się, że odgrywamy rolę, o której nigdy nie wiedzieliśmy, że się jej podjęliśmy. W jakkolwiek subtelny sposób zostanie to osiągnięte, narcyz niezaprzeczalnie czyni świat bardziej wieloaspektowym i fascynującym miejscem. Jednak bez wątpienia jest to miejsce bardziej niebezpieczne.

Autor: 
Joanna Briscoe / tłum. Anna Kępska
Polub Plportal.pl:

Reklama