Czy i dlaczego warto pisać pamiętnik?

Reklama

pon., 09/28/2020 - 15:25 -- MagdalenaL

Mija czwarta godzina mojej zmiany. W pracy dużo chodzę a dzisiaj przez cały ten czas ciągnę za sobą wór myśli. Wirujące jak w pralce zmartwienia zbudziły mnie już nad ranem, ale aż do teraz nie przerodziły się w żadne pomysły ani rozwiązania. Wyobrażam sobie, że moja głowa jest jak betoniarka, z której próbuję wylać ciężką maź refleksji, ale brakuje mi sił. Gdyby tylko istniał sposób, by wywlec ten mętlik z mojego umysłu, opróżnić go albo chociaż uporządkować…

Dziecinna zabawa czy środek leczniczy?

Wreszcie przypomina mi się bardzo modny, gdy byłam małą dziewczynką, zwyczaj pisania pamiętników. Niegdyś z wielką pieczołowitością zapełniałam wspomnieniami kolorowe zeszyty. Lubiłam przelewać na papier swoje dziecięce sekrety i bardzo dbałam o estetykę wpisów. Prosiłam rodziców o błyszczące mazaki i najładniejsze naklejki. Zastanawiam się, czy teraz, jako osoba dorosła, podeszłabym do tematu pamiętnika równie poważnie. Czy którykolwiek dorosły tak do niego podchodzi?

Wieczorem robię krótki research i dowiaduję się, że tak. Pracujący na Uniwersytecie Teksańskim w Austin psycholog społeczny, dr James W. Pennebaker, poświęcił większość swojej kariery badaniom nad terapeutycznym pisaniem. Jego eksperymenty dążyły do sprawdzenia, jaki wpływ będzie mieć na ochotników codzienne poświęcanie dwudziestu minut, by opisywać swoje najbardziej traumatyczne przeżycia. Cztery dni okazywały się wystarczać, by badani odczuli krótkoterminowe polepszenie nastroju. Taki czas skutkował również długofalowym usprawnieniem funkcjonowania układu odpornościowego.

Terapeutyczne pisanie zaczęto zalecać pacjentom z przeróżnymi dolegliwościami. Dowiedziono, że przynosi korzyści m.in. w walce z bólem u osób chorujących na raka lub reumatoidalne zapalenie stawów. Ułatwia zasypianie cierpiącym na bezsenność. Zaleca się je osobom zmagającym się ze śmiercią najbliższych, bezrobociem a także osobom, które przeżyły katastrofę naturalną lub wracają do zdrowia po skomplikowanej operacji.

Twoja własna narracja

Jak działa terapeutyczne pisanie? Przede wszystkim stwarza nam okazję dla emocjonalnej ekspresji, na którą mogło nie być czasu lub sposobności, gdy doszło do stresującego nas wydarzenia. Wyrażanie emocji i rozładowywanie związanego z nim napięcia jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Uważa się, że świadome nazwanie i przeżycie targających nami uczuć jest kluczowe w procesie uwalniania się od nich.

Nie mamy wpływu na zewnętrzne okoliczności, które kształtują nasze życie. Jakakolwiek kontrola nad nimi jest zawsze złudzeniem, ale dla zdrowia psychicznego potrzebujemy poczucia sprawczości. Nie możemy zapominać o leżącym zawsze po naszej stronie wyborze, jak odpowiemy na to, co zgotował nam los. To my mamy moc, by umieścić nieprzewidzianą sytuację w odpowiednim dla nas kontekście.

Terapeutyczne pisanie bardzo to ułatwia. Pozwala spojrzeć na dane doświadczenie z szerszej perspektywy i zbudować wokół niego własną narrację. Innymi słowy odpowiedzieć na pytanie, co ono dla mnie oznacza, co ja chcę w związku z nim zrobić zamiast co wydaje mi się, że powinnam z nim zrobić.

Jak zacząć?

Teoria brzmi bardzo pięknie i intuicyjnie, ale pisanie pamiętnika jak każdy nawyk nie będzie łatwe do natychmiastowego wdrożenia w życie. Warto je zaplanować. Jak często chcę pisać i ile czasu poświęcić tej czynności? Kwadrans w każdy poniedziałek i czwartek? A może pół godziny na koniec tygodnia pracy? Nie ma tutaj reguły, a wszystko zależy od nas i naszego komfortu.

Dobry pomysłem jest wcześniejsze znalezienie spokojnego i prywatnego miejsca dla tej czynności. Pierwszy wpis można poświęcić refleksji, o czym i dlaczego chcę pisać. Jakie skomplikowane uczucia próbuję nazwać? Do jakiego wydarzenia chciałabym się wreszcie zdystansować? Pomocne może być znalezienie innej formy pisania. Być może ciężko będzie mi zawrzeć myśli w opisie wspomnień, ale doskonale poradzę sobie z nimi w wierszu lub liście do samej siebie.

Przede wszystkim pamiętam o jednej najważniejszej rzeczy: pamiętnik tworzę dla siebie, nie dla mojej dawnej nauczycielki polskiego. Zdania nie muszą brzmieć ani poprawnie, ani logicznie, muszą tylko mieć sens dla mnie. Nie ma żadnej minimalnej ilości tekstu na wpis, czasem rozpiszę się na stronę a czasem sklecę tylko jedno zdanie i nie jest to porażka w pisaniu pamiętnika. Piszę z nastawieniem, że nikt oprócz mnie nigdy nie przeczyta moich przemyśleń i w takiej wolności rozpoczynam przygodę z terapeutycznym pisaniem.

 

Autor: 
Anna Świtała
Dział: 
Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.
Polub Plportal.pl:

Reklama