Morsowanie - wzmocnij swoje zdrowie

Reklama

pt., 12/25/2020 - 12:36 -- MagdalenaL

Mówi się, że można przez to wzmocnić odporność, obniżyć ciśnienie krwi czy uśmierzyć ból. Daj sobie zastrzyk energii oferowany przez naturę. Wchodzenie do lodowatej wody potrafi być naprawdę rozgrzewające – dasz radę wytrzymać? Erika Kits Gölevik opowiada o swojej nowej pasji.

Zaczęło się od mentalnych prób jesienią. Poranna kąpiel była niczym w porównaniu z tak orzeźwiającym rozpoczęciem dnia. Im zimniej było, tym bardziej czułam się rozbudzona i … rozciągając się, później myślałam „ Zrobiłam to!”. Było to niezwykle satysfakcjonujące uczucie. Zaczynając każdy dzień uświadamiałam sobie, że potrafię pokonać własne lęki. Czułam się cudownie! Takiego przypływu szczęścia połączonego z dawką nowej energii nie można nawet porównać z wypitą kawą. Zanurzenie się w lodowatej wodzie jest jak naprawdę dobry trening – krótko mówiąc, szybka naprawa biologiczna, która działa!

Warto ćwiczyć naturalne zdolności organizmu

Wiemy, że morsowanie czysto fizycznie podnosi ciśnienie krwi zwężając naczynia krwionośne oraz wywołując naprężenie naszej skóry. Instynkt mówi : wychodź stąd szybko! I o tym właśnie mowa – widzimy gdzie i jak to się dzieje. Jeżeli postaramy się pokonać nasz głośno wybrzmiewający instynkt poprzez ciche i głębokie oddychanie, pozbędziemy się „pełnego nadziei” uczucia. Będziemy w stanie uzyskać dostęp do tych części mózgu, które kontrolują nasze instynkty. W tym momencie warto przedstawić holenderskiego poszukiwacza przygód i rekordzistę Wima Hofa, znanego również pod przydomkiem „Człowiekiem lodu”, któremu nie wystarczają już tylko lodowate kąpiele. Może on spacerować bez ubrań zarówno w ekstremalnie niskich temperaturach jak i w upałach, bez doznawania żadnych obrażeń. Uważa on, że wystarczy jedynie wyćwiczyć pierwotne zdolności naszych organizmów, które potrafią przystosować się do ekstremalnych temperatur. Dzięki temu, że zostaliśmy tak stworzeni – wszyscy jesteśmy do tego zdolni. Natura.

Czego może nas nauczyć kąpiel w lodowatej wodzie?
 

Chodzi tutaj o kwestię uporania się z wewnętrzną siłą naszego ciała. Na wstępie przegrywamy ze względu na prosty fakt – regulujemy ciepłotę naszych ciał ubraniami i dlatego nie narażamy się na różnice temperatur. Wim Hof został poddany badaniom. Wykazały one, że dzięki zdolnościom do kontrolowania swojego instynktu (ucieczki przed zimnem) podczas kontaktu z zimną wodą, faktycznie ćwiczył umiejętność wpływania na autonomiczny układ nerwowy, który go kontroluje. Poza tym zwykle mówimy, że nie możemy kontrolować na przykład stresu, regulacji ogrzewania, obrony immunologicznej itp. za pomocą własnej woli. Wim Hof jest idealnym przykładem dowodzącym, że wszyscy możemy nauczyć się panować nad własnymi organizmami.

Należy jednak uważać

Wejście do bardzo zimnej wody może być szokiem dla organizmu. Są grupy osób, które powinny być bardziej ostrożne niż inni. Na przykład w wywiadzie udzielonym szwedzkiemu Yle lekarze ostrzegają, że osoby z problemami kardiologicznymi powinny być szczególnie czujne. To samo dotyczy osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze.

Jeśli jesteś już pewny zimnej kąpieli – opowiemy wszystko krok po kroku

Jak to ma wyglądać? Co zrobić, aby nie zamarznąć na śmierć – przed i po? Erika Kits Gölevik podaje swoje najlepsze rady :

  • Ubierz się mądrze

Na strój kąpielowy załóż luźne oraz ciepłe ubrania, które przed wejściem trzeba będzie ściągnąć (nie jest to przyjemny etap morsowania), a po wyjściu nie będzie problemu, aby je na siebie zarzucić. Po kąpieli będziesz wesoły jak skowronek oraz odporny na zimno. Wcześniej jednak trzeba być chociaż odrobinę odważnym.

  • Niezbędne wyposażenie

Dwa ręczniki oraz szlafrok. Po kąpieli ubieramy szlafrok. Jeden ręcznik owijamy wokół głowy, a na drugim stoimy. Niektórzy lubią mieć na sobie też buty kąpielowe, ale osobiście uważam, że to trochę za dużo.

  • Oddychaj!

Oprzyj się pokusie wielokrotnego wchodzenia i wychodzenia z wody. Wchodź powoli, lecz zdecydowanie. Skup się na wszystkich przychodzących emocjach, jednak nie reaguj na nie. Oddychaj głęboko, zatrzymaj się na chwilę, pooddychaj jeszcze trochę. Niebawem puls spadnie, a ty poczujesz, że wygrałeś z tym okropnym zimnem. Czas więc wychodzić.

 

  • Czy można zanużyć głowę?

Jest to pytanie na które ciężko odpowiedzieć. Ja to kocham. Niektórzy uważają, że nie jest to słuszne. Odpowiada na to Linda Ahlgren, która razem z Lindą Vagnelind napisała książkę o zimowych kąpielach. Według nich „Kiedy masz głowę pod powierzchnią wody ciepło z ciała ucieka zdecydowanie szybciej, istnieje ryzyko pojawienia się zawrotów głowy czy uczucia otępienia. Możesz wchodzić cały do wody, kiedy już będziesz doświadczonym morsem”.

Autor: 
Erika Kits Gölevik, Tłum. Marzena Mamuszka
Polub Plportal.pl:

Reklama