Przystrójmy swoje domy kwiatami balkonowymi (cz. I)

Reklama

pt., 04/23/2021 - 18:58 -- MagdalenaL

Po pierwsze, poważniejsze wychłodzenie, a już absolutnie niedawne przestoje, powodują, że nasze kwiaty potrzebują uwagi.

Przez całe lato cieszyły nas obfitym kwitnieniem, świeżą zielenią i oddanie upiększały balkon. Dlatego podczas jesieni powinniśmy się o nie zatroszczyć, żebyśmy mogli oczekiwać tego samego nadchodzącej wiosny.

Żeby odpowiednio się nimi opiekować, powinniśmy dobrze poznać, które jakie mają potrzeby. Tak samo jest z kwiatami. Czasami dostajemy doniczki z roślinami, ale nie mamy o nich żadnej informacji i o tym jak się nimi opiekować. Dopóki są to dobrze nam znane pelargonie, portulaki, niecierpki i rozprzestrzenione draceny, żyworódki i fikusy, to nie są one zbyt wybredne, ale te bardziej egzotyczne i niestandardowe gatunki, mają potrzebę szczególnej opieki.

Dlatego powinniście się dokształcić z kompetentnego źródła w temacie konkretnych roślin w odniesieniu do następujących czynników:

  • temperatura
  • wilgotność powietrza i ziemia
  • nasłonecznienie
  • nawożenie
  • opieka nad liśćmi i kwiatami

Dobrze by było, żebyśmy należycie zebrali i zapisali sobie takie informacje na przyszły rok, nawet żeby pomóc sąsiadowi lub przyjacielowi naszą cenną radą.

Jeśli jesteśmy pewni, że wiemy dostatecznie o wymaganiach naszych kwiatów, to jest czas na to, żeby zobaczyć, gdzie możemy je postawić. Ważne jest, aby ich rozłożenie odpowiadało ich potrzebom.

Co musimy przemyśleć:

  • Czy mamy dostatecznie dużo kwietników i w którym pokoju, jak będziemy je ogrzewać zimą z powodu potrzeby określonej temperatury?
  • Czy jest miejsce na parapetach przy oknach, z powodu potrzeby wysokiego nasłonecznienia niektórych z roślin?
  • Czy możemy je postawić na schodach? Ponieważ niektóre z nich w okresie wegetacji wolą ciemne i chłodne miejsca.
  • A może pozostawimy je na tarasie i ogrzejemy w odpowiedni sposób…

Inne, co musimy przemyśleć to sprawa niskich temperatur, które niektóre z roślin mogą wytrzymać, np. ciągłą temperaturę około -5 stopni i cierpią z powodu długich interwałów temperaturowych, a inne są bardziej wyczulone i nie lubią gwałtownych zmian i jeszcze przed pierwszym ochłodzeniem muszą wrócić do pomieszczenia, ale żadna roślina nie lubi skrajnych zmian warunków swojego życia. Jeśli do tej pory cierpiała w -6, -7 stopniach, a przestawimy ją do klimatyzowanego pokoju z temperaturą +23 stopnie, to może ją to zestresować. Dlatego przestawianie ich powinno przebiegać powoli, etapami i według ich gatunku.

Autor: 
Cweti Canewa / Tłumaczenie: Oliwia Król
Polub Plportal.pl:

Reklama