Natalie Hanczewski i Thibaut Saguet, para, która chce uczynić design dostępnym dla każdego

Reklama

pt., 04/26/2019 - 17:43 -- koscielniakk

Uruchamiając swoją własną markę, NV Gallery, para postawiła sobie za cel uczynienie dekorowania wnętrz bardziej dostępnym, nie tracąc przy tym na jakości.

Przedsiębiorca, Thibaut Saguet zawsze miał to we krwi - na długo przed tym, jak Emmanuel Macron zrobił z Francji „start-up nation”. Po studiach w ESSEC, szkole biznesu, która kształci przyszłych managerów, założył, w wieku zaledwie 24 lat, firmę produkującą panele słoneczne o nazwie ENR’SUN. W 2011 stworzył inną firmę, tym razem specjalizującą się w zakresie efektywności energetycznej. Wkrótce potem spotyka Natalie Hanszewski, Niemkę o rosyjskim pochodzeniu. Przybywając do Paryża w 2012, także zapisała się do ESSEC, aby uzyskać tytuł magistra. W 2016 decydują się razem zamieszkać.

Znajdują więc mieszkanie w XVI dzielnicy Paryża. Podczas gdy przeprowadzone zostały pewne renowacje - zburzono ściany i oryginalnie przekształcono korytarz w kuchnię otwartą na jadalnię i salon - haussmannowski duch miejsca został zachowany. Znajdujemy zatem parkiet w jodełkę węgierską, złocone klamki do okien i sztukaterię na suficie. To wszystko z dodatkiem kilku pociągnięć pędzla tu i tam, co nadaje staremu urokowi bardziej współczesnego akcentu. Po zakończeniu pracy napotykają oni pewne trudności - w rzeczywistości niełatwo jest urządzić swój nowy dom od A do Z za pomocą jakościowych i jednocześnie przystępnych cenowo mebli. „Pomiędzy markami z niższej półki a wielkimi projektantami nie było nic”, wyznają. Jako że każdy problem ma swoje rozwiązanie, decydują się stworzyć własną markę wnętrzarską, NV Gallery.

Narodzona pod koniec 2016, jest małą rewolucją w świecie designu, w szczególności dzięki modelowi ekonomicznemu, który przynosi wszystkim korzyści. „Uwielbiamy oryginalny design, ale jest on bezwartościowy bez trwałej jakości. Aby to zapewnić, czynimy producentów naszymi partnerami, znamy ich wszystkich i wybraliśmy ich z największą starannością”, przyznaje duet. Chodzi więc o to, aby zgodnie z modelem krótkiego łańcucha dostaw produkować w małych ilościach, tak aby usunąć jak najwięcej pośredników pomiędzy rzemieślnikiem a klientem. „Dekoratorzy, styliści i projektanci pracują bezpośrednio z partnerami produkcyjnymi na całym świecie”, precyzują na swojej stronie internetowej www.nvgallery.com. Pozwala to wyeliminować pewne koszty, a tym samym zaproponować produkty, których stosunek jakości do ceny został zoptymalizowany do maximum. W NV Gallery każdy partner ma swoją specjalizację i wytwarza produkty zgodnie ze swoją dziedziną ekspertyzy - szkoda jednak, że nazwiska rzemieślników nie są wspomniane ani zamieszczone na stronie internetowej.

 

Piękny, niedrogi i odpowiadający wszystkim gustom

Natalie i Thibaut na co dzień pracują z grupą trzydziestu osób, z których wszystkie mieszkają w Paryżu - jest to liczba, która oczywiście nie obejmuje partnerów. Na stronie internetowej dostępna jest szeroka gama produktów. Od sofy po regał, w tym stolik do kawy, fotel, a nawet naczynia - nie brakuje niczego, aby swoją przestrzeń życiową móc w pełni urządzić projektami marki. Podczas gdy para osobiście wybrała ciepłe kolory do umeblowania swojego mieszkania, NV Gallery proponuje szeroką gamę kolorów, które pasowałyby do wszystkich rodzajów wnętrz. Kierując się chęcią reagowania na aktualne problemy związane ze środowiskiem, zdecydowali się przeciwdziałać marnotrawieniu - zwłaszcza wybierają bardziej ekologiczne opakowania - oraz masowej produkcji. Przywiązani do zwierząt - mają zresztą owczarka niemieckiego, który ma swoje legowisko ze znakiem NV Gallery -, zdecydowali się nie używać materiałów odzwierzęcych. To samo tyczy się rzadkich rodzajami drewna, zastąpionych bardziej powszechnymi gatunkami (dębem, mangowcem, jesionem).

Jeśli chodzi o ich moodboard, Natalie i Thibaut regularnie przypinają próbki materiałów oraz kolorów, szkice przyszłych produktów, a także zdjęcia mody. Przez resztę czasu jak każdy przeglądają Pinterest, magazyny i interesują się tym, co robi się gdzie indziej, w szczególności wśród projektantów. Na ich stronie winylowe stoły jadalne znajdują się obok welurowych siedzisk oraz lamp łączących marmur z mosiądzem. Wszystko do można łączyć do woli, zależnie od upodobania i kolorów.

Autor: 
Alexane Pelissou/Tłum. Angelika Liszka
Źródło: 

vanityfair.fr

Polub Plportal.pl:

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
3 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

Reklama