Krzysztof Jackowski jasnowidz czy hochsztapler?

Reklama

ndz., 11/27/2016 - 23:30 -- zzz

Krzysztof Andrzej Jackowski (ur. 1 czerwca 1963) – polski jasnowidz.

Życiorys

Jackowski ukończył szkołę zawodową. Z zawodu jest tokarzem. Ożenił się w wieku 21 lat, ma dwoje dzieci. Po tym, jak pierwsza żona Elżbieta go zostawiła, wychowywał swoje dzieci sam. Po latach ponownie ożenił się z Katarzyną. Mieszka od urodzenia w Człuchowie.

Działalność zawodowa

Krzysztof Jackowski prowadzi działalność gospodarczą zarejestrowaną jako "usługi paranormalne", prowadzi też kursy jasnowidzenia.

W 2000 powstał film dokumentalny pt. Jasnowidz w reżyserii Marii Zmarz-Koczanowicz, który opowiada o wczesnych latach działalności Krzysztofa Jackowskiego.

W 2003 wygrał przeprowadzony w japońskiej telewizji TV-Asahi turniej jasnowidzów z międzynarodową obsadą. Zasłynął ze współpracy z polską policją i udziału w programie telewizyjnym Eksperyment jasnowidz emitowanym od października 2003 w telewizji Polsat. Utrzymuje, że jego specjalnością jest poszukiwanie zaginionych osób i że w ciągu dwudziestu lat rozwiązał kilkaset takich spraw.

W kwietniu 2004 zapowiedział, że zdobędzie nagrodę fundacji Randiego by udowodnić swoje zdolności. W odpowiedzi na zgłoszenie wysłane przez Martina Tredera z Niemiec (w imieniu Krzysztofa Jackowskiego) przedstawiciel fundacji odparł, iż zgodnie z szeroko dostępnym regulaminem, zgłaszający powinien osobiście przysłać zgłoszenie i sam dostarczyć odpowiednie materiały do wstępnego testu, a fundacja przysyła jedynie obserwatora. Do dalszych kroków Krzysztofa Jackowskiego w kierunku podjęcia testu jak dotąd nie doszło.

Powołany w marcu 2013 przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach jako biegły z zakresu parapsychologii. Celem czynności z udziałem Jackowskiego miało być ustalenie miejsca pobytu osoby zaginionej.

W grudniu 2013 został Członkiem Honorowym Niezależnego Zrzeszenia Studentów Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.

Polityka

Bez powodzenia kandydował w wyborach parlamentarnych w 2001 do Sejmu z listy Alternatywy Ruchu Społecznego w okręgu gdyńskim. W 2002 został honorowym członkiem Samoobrony RP, a w wyborach samorządowych 2006 z listy tego ugrupowania kandydował do sejmiku pomorskiego.

Jasnowidztwo

Krzysztof Jackowski w jednym z wywiadów stwierdził, że często zdarza mu się mylić, lecz trafionych wizji ma znacznie więcej niż błędnych; na swojej stronie internetowej skuteczność swoich umiejętności oszacował na 80%. Przepowiednie Krzysztofa Jackowskiego na 2012 rok, opublikowanie w grudniu 2011. w "Super Expressie" sprawdziły się tylko w 20 procentach (jasnowidz przewidział poprawnie dwa wydarzenia na dziesięć.

Komenda Główna Policji wydała w 2000 raport stwierdzający znikomą skuteczność jasnowidzów. Krzysztof Jackowski ogłosił zamiar wystąpienia na drogę sądową, aby w oparciu o dokumentację prowadzonych przez siebie spraw uzyskać potwierdzenie swoich zdolności w sądzie. Do listopada 2011 jednak żaden pozew tego typu nie wpłynął. W 2011 rzecznik Komendy Głównej Policji oświadczył, iż policja nie zamawia usług jasnowidzów, a także, że nie wnoszą oni istotnych informacji do śledztw. W latach 1994-1999 spraw z udziałem jasnowidzów było 440, z czego 432 to wizje niepotwierdzone, a 8 przybliżone. W pięciu przypadkach można mówić o pomocy jasnowidza. W 12 sprawach policja poprosiła jasnowidza o pomoc.

Były rzecznik policji, który przez 10 lat badał sprawy Jackowskiego stwierdził, że żadna z jego wizji się nie sprawdziła.

Jesienią 2011 fundacja ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych stwierdziła, że: "Nie znamy sprawy, w której informacje jasnowidza przyczyniłyby się bezpośrednio do odnalezienia osoby zaginionej. Nie znamy też sprawy, w której informacje od jasnowidza byłyby precyzyjne. Najczęściej brzmią: "żyje, wyjechał za granicę" albo "nie żyje, leży w dole przy domu, który jest blisko lasu" albo rodziny dostają mapkę, która obejmuje ogromny teren i przeszukanie go właściwie nie jest możliwe.

W styczniu 2013 na zaproszenie koła naukowego działającego przy Wyższej Szkole Policji w Szczytnie Jackowski miał wygłosić wykład, na który jednak nie zgodziły się władze uczelni. Studenci w ramach protestu zebrali około stu podpisów pod petycją, aby wykład mógł się odbyć, zyskali także poparcie gen. Adama Rapackiego, byłego wiceszefa Komendy Głównej Policji. Do wykładu jednak nie doszło. W związku z zaistniałą sytuacją w czerwcu 2013 Niezależne Zrzeszenie Studentów Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie wydało oświadczenie, w którym wyrażono m.in. sprzeciw wobec wypowiedzi rzeczników prasowych KGP negujących efektywną współpracę z jasnowidzem i wiarę w istnienie postrzegania pozazmysłowego. W grudniu 2013 podczas wykładu w Miejskiej Bibliotece w Szczytnie Zrzeszenie przyznało Jackowskiemu tytuł Członka Honorowego.

Gen. Adam Rapacki stwierdził, że w czasie, gdy był zastępcą Komendanta Głównego policji przeprowadzona przez Biuro Kryminalne analiza działań jasnowidzów, w tym K. Jackowskiego, nie stwierdziła żadnych spraw, w których pomogliby oni odnaleźć zaginioną osobę lub zwłoki. Później jednak odbierał sygnały od policjantów, że jasnowidz im pomaga.

W październiku 2015 w piśmie skierowanym do Krzysztofa Janoszki Komenda Główna Policji przyznała, że w śledztwach dotyczących zaginięć ludzi, a w jednym przypadku także zabójstwa, podległe jej służby i jednostki skorzystały z pomocy Jackowskiego. Mimo, iż w piśmie do Janoszki mówi się o "pozytywnych skutkach" współpracy, nie wynika z niego, w jakim stopniu pomoc Jackowskiego była rzeczywiście przydatna oraz jak bardzo dokładne były jego wskazania. Pismo wspomina trzy przypadki konsultacji w sprawie osób zaginionych w województwie olsztyńskim. Miejsce odnalezienia zwłok osób zaginionych "w ocenie jednostek zainteresowanych" były jedynie "przybliżone" do wskazań Jackowskiego. W Opolu skorzystano z usług Jasnowidza dwukrotnie, jak dotąd ze skutkiem negatywnym. Jednostki Policji podległe KWP w Radomiu informują o dwóch sprawach, w których zwłoki zaginionych osób zostały odnalezione w miejscach rzekomo wskazanych przez Jackowskiego. Na podstawie pisma nie można jednak ustalić, czy były to wskazania dokładne czy przybliżone, oraz do jakich informacji miał dostęp Jackowski przed wskazaniem lokalizacji zwłok. Jedna z komend podległa KWP w Olsztynie konsultowała się z Jaśkowskim w sprawie zabójstwa młodej kobiety. Pismo do Janoszki kwituje tę sprawę stwierdzeniem, iż "trudno jednoznacznie określić, na ile w tym konkretnym przypadku wizja p. Krzysztofa Jackowskiego była pomocna w wykryciu zabójczyni".

W Polsce napisano co najmniej 3 prace magisterskie odnośnie jasnowidzenia, z czego jedna poświęcona wyłącznie Krzysztofowi Jackowskiemu.

 

Jackowskiemu, 50-letniemu mieszkańcowi Człuchowa, tokarzowi z wykształcenia, jasnowidzenie "całkiem nieźle" wychodzi już od przeszło 20 lat. Jak sam szacuje, jego wizje pozwoliły odnaleźć ponad 600 ciał, 50 zaginionych osób i doprowadziły do ustalenia przebiegu około 150 zbrodni. Swoją skuteczność ocenia na 80 proc., a więc porażka zdarza się mu ledwie raz na pięć badanych przypadków. 

Czytaj także: Słynny jasnowidz prowadzi wykłady na uczelniach. Naukowcy przecierają oczy ze zdumienia

Dowody? Na stronie internetowej jasnowidza znaleźć można m.in. skany listów z podziękowaniami od policjantów, a także prośby policji i prokuratury o pomoc w śledztwach. "Informacja, jaką Pan przekazał w sprawie zaginięcia chłopców z Zabrza, okazała się trafiona. Przekazał Pan mapkę z zaznaczeniem stawu, gdzie należy szukać. Tam też były zwłoki obu chłopców" – brzmi fragment korespondencji z Ryszardem Włoką, zastępcą Komendanta Miejskiego Policji w Zabrzu. "Komenda Powiatowa Policji w Będzinie składa podziękowania za udzieloną pomoc w sprawie zabójstwa oraz podpalenia kamienicy" – czytam w innym miejscu.

Na stronie są również wycinki z gazet i fragmenty artykułów, gdzie wyjątkowe zdolności Jackowskiego potwierdzają jego klienci. Wdzięczni i zafascynowani pokazują mapki, na których jasnowidz precyzyjnie zlokalizował zaginioną osobę. Niektórzy mówią, że nigdy nie wierzyli w jasnowidzenie, ale dzięki niemu się przekonali. – Dowody, które umieszczam na stronie, mówią same za siebie – podkreśla z dumą Jackowski.

Kapitalny hochsztapler?

 

W Polsce działa ponad 100 tys. wróżek i jasnowidzów - wynika z informacji "Dziennika Gazety Prawnej"

To jednak tylko jedna strona medalu. Nie byłoby pewnie wspomnianego eksperymentu z kartkami gdyby nie fakt, że jasnowidz z Człuchowa od lat słucha pod swoim adresem litanii oskarżeń. "Oszust", "krętacz", "hohsztapler, który robi biznes na ludzkiej naiwności" – mówią o nim niektórzy, także ci, którym Jackowskiemu nie udało się pomóc. Wraz z takimi określeniami wymienia się ewidentne przykłady nieskuteczności jasnowidza, jak na przykład fakt, że z 10 przepowiedni na 2012 rok tylko dwie się sprawdziły. Na forach internetowych pełno jest wezwań, by oddał pieniądze za nieprawdziwe "wizje".

"Nieskuteczność w wielu przypadkach to jest rzecz naturalna. Dowód na to, że robię to uczciwie. (…) Jeśli zajmuję się tym od 20 lat, to albo jestem kapitalnym hochsztaplerem albo jasnowidzem" – tak Jackowski odpowiadał na zarzuty w programie "Uwaga" TVN. Z kolei w rozmowie z naTemat zaznacza, że przyzwyczaił się już do głosów krytyki i ciągłych ataków. 

Nie chciał się sprawdzić

Niezależnie od tego, jak oceniać działalność 50-latka z Człuchowa, dziwić może fakt, że do tej pory nie zdecydował się on na bezpośrednią konfrontację ze sceptykami. Na przykład Fundacja Jamesa Randiego, człowieka, który postawił sobie za cel zdemaskowanie oszustów przypisujących sobie nadprzyrodzone zdolności, kilka lat temu ustanowiła nagrodę 1 mln dolarów dla każdego, kto pokaże obiektywny dowód na istnienie jakiegokolwiek zjawiska paranormalnego. 

Źródło:

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Jackowski_(jasnowidz)

https://natemat.pl/53191,najslynniejszy-polski-jasnowidz-podda-sie-ekspe...

https://www.youtube.com/watch?v=jp7hX4Zve0s

PLPORTAL PL

Z.B.

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama