Brak radości z bycia ojcem

Reklama

wt., 10/05/2021 - 00:06 -- MagdalenaL

„Zostaniesz ojcem!” – często taka wiadomość uskrzydla, dopuszcza nieznane dotąd uczucia i daje mężczyźnie siłę i ochotę na otwarcie się na nowe życie. Ale co jest, jeśli tej radości ze stania się ojcem brakuje? Osobista historia.

„Jestem w ciąży”, powiedziała do mnie moja narzeczona. Zanim te trzy słowa padły zawsze sobie wyobrażałem, że skakałbym z radości. Zamiast tego zapytałem: „naprawdę? Jesteś pewna?” Następnie poprosiłem ją, żeby zrobiła jeszcze drugi i trzeci test ciążowy. Nie, żebym nie chciał tego dziecka. Ale może poczułbym to ukłucie dopiero wtedy, gdy mój mózg rozwieje wszystkie wątpliwości tego świata. Ale tak nie było.

Ultradźwięk i laminat

Może power-tata przyjdzie przy ultradźwiękach. Pierwszy przegapiłem, ponieważ nie odważyłem się poprosić mojego szefa o wolny dzień. Kiedy podczas drugiej wizyty u ginekologa zobaczyłem na monitorze ten czarnobiały pęcherzyk, mój mózg zapytał mojego serca: „no i? Czujesz to?”. Nie, może trochę. Ale tak dobrze to jeszcze nie załapało.

Może poczułbym się bardziej ojcem, gdybym stał się aktywny. Więc zerwałem wykładzinę (kto wie co poprzedni lokatorzy tutaj zostawili – a dziecko ma tutaj raczkować) i położyłem laminat w naszym w pełni urządzonym mieszkaniu. Wtedy faktycznie kliknęło – jednak tylko przy kładzeniu podłogi.

Zrobiłem sobie pokój do pracy, na szczęście w naszym mieszkaniu jest przestronna wnęka w korytarzu, gdzie biurko, regały na książki i krzesło znalazły swoje miejsce. Mój poprzedni pokój do pracy był teraz pokojem dla dziecka. Właściwie to pozostanie pokojem do pracy, bo tutaj będzie przewijanie, karmienie i spanie. Kiedy wszystko było gotowe, ze mną włącznie, moja narzeczona przytuliła mnie – połaskotało mnie gdzieś w środku.

Chcę nieprzerwanej energii

Trzy razy już ją poczułem, siłę. Kiedy powiedziałem to mojej mamie i w tle krzyczał mój ojciec „obłęd! Zostanę dziadkiem!”. Za drugim razem, kiedy poczułem ruchy mojego dziecka w brzuchu mamy: ogarnęło mnie uczucie ciepła, oniemienie, podziw. Na mojej twarzy szczerzył się uśmiech, moja partnerka promieniała, bo ja promieniałem. Później to przeminęło. I kiedy oglądałem z nią dom rodzinny, w którym miało się odbyć za kilka miesięcy największe przeżycie mojego życia. Ale krótko po tym znów minęło.

Przy tym zrobiłem przecież wszystko, co radziły książki i różne fora internetowe. Hołubiłem i troszczyłem się o przyszłą mamę mojego dziecka. Odciążyłem ją w gospodarstwie domowym. Zatroszczyłem się o małe uprzejmości, żadnych kwiatów, tylko słodycze. Wtedy to przychodziło lepiej. Udzielałem się rzemieślniczo, poświęciłem swoje biuro. Gdzie jest moja energia?

10 powodów do bycia szczęśliwym

Lista

Kilka dni później siedziałem w moim biurze w korytarzu i myślałem na przyczynami i rozwiązaniami problemu. Ponieważ już siedziałem przy biurko, przemyślałem dziesięć powodów, dlaczego powinienem być szczęśliwy:

  • Mogę dać życie, jestem płodny. Ostrzeżenia na pudełkach po papierosach mogą mnie obejść.
  • Podążyłem za impulsem mojego gatunku i rozmnożyłem się. Jakkolwiek czuję powiązanie z naturą, jestem częścią czegoś większego.
  • Moja narzeczona chciała ode mnie dziecko. Żadna kobieta nie dała mi kiedykolwiek bardziej widocznego dowodu miłości i nie pokazała mi, że jestem wartościowym facetem.
  • Kiedyś zostanę dziadkiem i w moim wielkim uszaku będę obserwować jak się bawią moje wnuki. Dokonałem ostatniego kroku emancypacji: teraz moi rodzice i moi teściowie muszą mnie równo traktować.
  • Będę ojcem – tego jeszcze nie znam, to jest nowe, przygoda.
  • Jestem zawsze. Nawet gdy umrę, część mnie pozostanie na tym świecie.
  • Mogę zastraszyć pierwszego chłopaka mojej córki. Albo dać mojemu synowi wskazówki na temat flirtowania, które puści mimo uszu.
  • Nie będę już nigdy czuł się niepotrzebny - jestem teraz dostarczycielem, wypełniam sens tego wydaje się pozbawionego sensu świata.
  • Czynię moich rodziców dziadkami – oszałamiające uczucie.

Teraz czuję znów należną mi energię. Dlaczego kazała na siebie tak długo czekać? Było dla mnie jasne, że był jeden istotny powód tego: Byłem jedynym ojcem w kręgu moich przyjaciół. Miałem dwie dobre przyjaciółki, które były mamami, ale obie samotnie wychowujące. Żadnego ojca, z którym mógłbym dzielić moje uczucia, z którym mógłbym się zmobilizować do działania. I jeszcze dałem radę, bez zewnętrznego impulsu, obudzić w sobie euforyczne uczucie stania się ojcem.

Nie euforycznie ale wytrwale

Byłem ciągle niedowiarkiem, planującym, troszkę mało spontanicznym, trochę nieelastycznym – nie ma się co dziwić, że moja skala emocji wykazuje czerwone cyfry, kiedy myślę o niepewnej przyszłości. Ale jest siła, ona wyrównuje kryzys emocjonalny, robi z grubego minusa czarne zero. Zapobiega temu, że ze strachu i troski o pieniądze, o wolność, o moje plany mam tylko myśli o ucieczce. Że odpowiedzialności nie mogę widzieć euforycznie, lecz wytrwale.

Jeżeli dalej chcę czuć tę siłę, nie muszę jej szukać, lecz muszę wyjść naprzeciw troskom i lękom. Nie sam. Ze sprzymierzeńcami: mam swoją narzeczoną. Mam swoją listę. I z pewnością na szkole rodzenia, która się wkrótce rozpocznie zyskam kolejnych sojuszników. Nawet mężczyzn.

Autor: 
Karsten Frei / tłum. Magdalena Kulesza
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama