„Ludzie nie wykorzystują swojej kreatywności”

Reklama

wt., 12/11/2018 - 20:58 -- koscielniakk

O pasji do fotografii, sposobie na życie, inspiracjach w pracy fotografa i nie tylko porozmawiałam z Kasią, uczennicą drugiej klasy liceum o profilu humanistycznym, która od kilku lat spełnia się w roli pani fotograf, czerpiąc ze swojego hobby satysfakcję.

Izabela Chmiel: Skąd u Ciebie pasja do fotografi? Jak to wszystko się zaczęło?

 

Kasia: Wszystko zaczęło się w wieku 8 lat, a dokładnie w chwili, kiedy dostałam aparat kompaktowy jako prezent na Komunię Świętą. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z takimi sprzętami i bardzo ciekawiło mnie jego działanie. W formie zabawy poznawałam pierwsze tajniki fotografii. Sama nie wiem, kiedy zwykła zabawa przerodziła się w coś poważniejszego. Z czasem stawałam się coraz bardziej głodna fotograficznych wrażeń. Czas gimnazjum był dla mnie bardzo ważny, bo to właśnie wtedy podejmowałam się robienia pierwszych sesji fotograficznych moim przyjaciółkom w różnych ciekawych miejscach nieopodal mojego domu. Właśnie wtedy spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat mojej zajawki, co zmotywowało mnie do dalszego działania. Postanowiłam zainwestować w lepszy sprzęt i dzięki temu zakupowi mogę rozwijać się i wgłębiać się w coś, co niesamowicie fascynuje.

 

Uczęszczasz do liceum o profilu humanistycznym z elementami prawa, czasem wcielasz się w rolę dziennikarki. Czy szkoła ma wpływ na Twój rozwój za obiektywem?

 

Zdecydowanie tak. Bardzo dużo zawdzięczam mojej wychowawczyni i zarazem nauczycielce od języka polskiego, która dostrzegła mój potencjał i zachęcała mnie do działania jako fotoreporterka w szkole i poza nią. Spotkałam się z niesamowitym wsparciem ze strony nauczycieli, którzy nakłaniali mnie do brania udziału w różnych konkursach, w których zdobywam pierwsze miejsca. Najbardziej dziękuję Pani Marcie, która pomogła mi uwierzyć w siebie i moje możliwości.

 

Czy fotografem może być każdy? Mogę kupić dobry sprzęt, poczytać trochę teorii, wykonać kilka zdjęć, ale czy to uczyni mnie godnym polecenia fotoreporterem lub osobą bez szkoły, która dobrze wykona rodzinną sesję zdjęciową?

 

Bycie fotografem to nie posiadanie nawet najdroższego sprzętu na rynku i dysponowanie ogromem wiedzy o fotografii. Gdy robiłam zdjęcia prostym aparatem kompaktowym, musiałam nauczyć się wyciskać z niego maksimum możliwości, żeby zdjęcie było takie, jak chcę. Czasem potrzebowałam nawet kilkunastu prób, ale gdy już wyszło to efekt, przewyższał moje oczekiwania, a znajomi, którzy oglądali moje prace, byli zachwyceni. To nie sprzęt czyni fotografa a ambicje i samozaparcie, które potrafi czynić cuda bez względu na sprzęt. Dzisiaj można zacząć przygodę z fotografią, posługując się smartfonem.

 

Czy bycie samoukiem wyklucza zostanie dobrym fotografem?

 

Nie uważam tak. Cała podstawowa wiedza o fotografii jest ogólnodostępna, a nawet najlepsze kursy nie nauczą nikogo zauważania i uwieczniania piękna świata. Samouk bardzo często wypada lepiej w zestawieniu z osobą posiadającą bardziej zaawansowaną wiedzę teoretyczną. Liczą się godziny spędzone z aparatem w dłoniach, a nie z nosem w książkach.

 

Świetnie odnajdujesz się w roli kobiety za obiektywem. Jest to dla Ciebie zwykłe hobby czy wiążesz z tym zawodem swoje plany na przyszłość?

 

Jak na razie jest to moje hobby, które staram się maksymalnie rozwijać, gdy tylko czas mi na to pozwala. Głównie skupiam się na szkole, aby później mieć dobrą pracę, jednak wiem, że z fotografią nie rozstanę się nigdy. Jeśli z różnych przyczyn nie uda mi się spełnić planów związanych z zawodem, zamierzam zająć się fotografią profesjonalnie.

Co według Ciebie jest najważniejsze w pracy fotografa?

 

Jest wiele cech, które musi nabyć lub wyćwiczyć fotograf, aby zdjęcia były dobre, takie jak dokładność, obycie ze sprzętem, techniki fotograficzne czy artystyczne koncepcje wykonania zdjęcia. Jednak sama uważam, że najważniejsza jest spostrzegawczość, którą nie każdy posiada. Fotograf musi dużo rzeczy zauważać, zwracać uwagę nie tylko na pierwszy plan, ale na to, co znajduje się w tle, potrafić uwieczniać wyjątkowe momenty. Na co dzień staram się dostrzegać maksymalnie najwięcej szczegółów, twarzy, ruchów, widoków, ale także światła, które jest bardzo ważne.

 

Okey, a co lubisz fotografować najbardziej?

 

Zdecydowanie fascynuje mnie człowiek, a szczególnie ludzka twarz, jej mięśnie oraz mimika i oczy, które u każdego człowieka są niesamowite. W związku z tym uwielbiam tworzyć zdjęcia portretowe.

 

W jednej z naszych wspólnych rozmów poruszyłyśmy temat praw autorskich i zjawiska, kiedy ktoś używa zdjęć bez zgody autora. Jak skutecznie chronić swoją pracę w Internecie i czy istnieje sposób jak zaradzić takiemu zjawisku?

Istnieje wiele sposobów na chronienie praw autorskich, ale niestety każdy da się obejść. Przy udostępnianiu swoich zdjęć umieszczam znak wodny z moim imieniem i nazwiskiem. Dzięki temu wiem, gdzie trafiają moje zdjęcia i mam pewność, że nikt nie zapomni mnie przy nich oznaczyć.

 

Aktualnie na wielu mediach społecznościowych każdy może publikować swoje zdjęcia w różnych jakościach. Zatem czy takie narzędzia jak Instagram, Facebook lub platforma Blogger są pomocne dla początkującego fotografa? Jak nie zginąć w natłoku obrazków i wyszukiwać prawdziwe perełki?

 

Sama staram się być aktywna w szczególności na Instagramie, gdzie bardzo chętnie wrzucam swoje prace. Bardzo często spotykam się z pozytywnymi komentarzami nie tylko od swoich znajomych, ale także od osób z zagranicy co bardzo motywuje mnie do dalszego działania. Takie platformy są również ogromną kopalnią inspiracji, z której chętnie korzystam, mam możliwość zetknięcia się wieloma aspektami fotografii, poznania małych tajemnic i tricków, które sama później wykorzystuję.

 

Czy fotografia to jeszcze sztuka czy tylko nośnik przekazu?

 

Mam wrażenie, że fotografia powoli staje się tylko zwykłym nośnikiem przekazu. Każdy z nas robi więcej „urokliwych” selfie, zdjęć notatek czy jedzenia, zamiast skupiać się tym, żeby zdjęcie było, chociaż w najmniejszym stopniu artystyczne. Jednocześnie przeraża mnie również ilość wykonywanych zdjęć. Wystarczy zaglądnąć do galerii w telefonie, żeby zobaczyć setki zdjęć zupełnie niepotrzebnych, nieprzemyślanych, często rozmazanych. Ludzie nie wykorzystują swojej kreatywności oraz możliwości, jakie daje technika, która pozwala na tworzenie pięknych zdjęć i jednocześnie przyczyniła się do całkowitego spopularyzowania fotografii, wyzbywając ją artyzmu. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu człowiek musiał dokładnie przemyśleć każde zdjęcie, robiąc je aparatem na klisze. Ograniczona ilość zdjęć powodowała większy szacunek do fotografii. Czasem żałuje, że tamte lata minęły bezpowrotnie.

 

Kasia za 5 lat to...?

 

To przyszła żona i matka, wiecznie szukająca wrażeń o fotografii, podróżniczka. To kobieta rozwijająca się na płaszczyźnie osobistej i zawodowej. Trochę nieśmiała, ale zawsze silna.

 

Dziękuję Ci bardzo za wywiad.

Autor: 
Izabela Chmiel
Dział: 
Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.
Polub Plportal.pl:

Reklama