Książe William: „Nie jesteśmy rasistowską rodziną”

Reklama

pt., 03/12/2021 - 11:47 -- MagdalenaL

Image from en.wikipedia.org

Czy członkowie rodziny królewskiej są rasistami?A może tylko jeden z nich? Pojawiły się takie zarzuty,a pałac próbuje uspokoić sytuację. Ale jeden z jego najwybitniejszych przedstawicieli stawia sprawę bardzo jasno.

Londyn – Od kilku dni oskarżenia unoszą sięnad Pałacem Buckinghamniczym ciemna chmura. Rodzina królewska–zastały, silnie konserwatywny klan, który widzi ciemniejsze kolory skóry jakozagrożenie?

Meghan i książę Harry stworzyli taki obraz w znanym na całym świecie wywiadzie z amerykańską prowadzącą Oprah Winfrey. Teraz, po raz pierwszy, jeden z członków rodziny królewskiej wypowiedział się osobiście na ten temat.

„Nie jesteśmy rasistowską rodziną”, powiedział w czwartek brat Harry'ego, książę William, podczas wizyty w szkole w Londynie. Jest to riposta na pytania reporterów, rzucona w chodzie, ale nadal zdeterminowana i bez miejsca na wątpliwości. Następca tronu numer dwa stawia sprawę klarowniej niż oficjalna linia rodziny królewskiej.

Najpoważniejszymzarzutem Meghan i Harry'ego było to, że ktoś w rodzinie królewskiej przed narodzinami ich syna Archiegospytał jak ciemny będziekolor jego skóry.Powiedziano także, że ciemnoskóre dziecko byłoby postrzegane przez pałac jako możliwy problem. 39-letnia księżna jest pierwszą osobą w Domu Windsorów z afroamerykańskimi korzeniami, jej matka jest czarna.

Wyżej postawiony członek rodziny królewskiej rozmawiał z Harrym o tym, jak kolor skóry jego dziecka może działać na zewnętrzną opinię. Kto to był, para nie chce ujawniać. Zaznaczono jednak, że nie była to zarówno Jej Wysokość królowa Elżbieta II, ani książę Filip.

Pałac nie spieszył się z odpowiedzią na wywiad, który został po raz pierwszy wyemitowany w amerykańskiej telewizji w niedzielę wieczorem.„Według osób mających dostęp do informacji poufnych, miały miejsce różne spotkania kryzysowe”.

We wtorek po południu, odpowiedź została jednakże wystosowana: zarzuty zostały potraktowane „bardzo poważnie”, napisano w oświadczeniu. Poruszone kwestie, zwłaszcza oskarżenia o rasizm, są niepokojące.

Rasistowskie sposoby myślenia są zakorzenione w brytyjskiej monarchii do dzisiaj, mówi jeden z wielu komentarzy. Prywatne sprawy rodziny królewskiej nie powinny nigdy wyjść na światło dzienne i być dostępne dla opinii publicznej. Niemniej jednak starannie dobrane słowa z pałacu nie są wyraźnym zaprzeczeniem. Są ostrożni, empatyczni, pragną wygładzić całą sytuację. Harry, Meghan i Archie pozostali „ukochanymi członkami rodziny”, zgodnie z ostatnim zdaniem oświadczenia.

Tym bardziej, że zaledwie dwa dni później książę William wyraził swoje zdanie i tym samym prawdopodobnie zniszczył nawet najmniejszą nadzieję, że pałac może poradzić sobie wewnętrznie z nieprzyjemnymi pytaniami dotyczącymi jego własnej postawy. „Nie rozmawiałem jeszcze ze swoim bratem”, powiedział William, którego relacje z Harrym od dawna uważane są za napięte. „Ale zrobię to”, dodaje.

Najbliższa rodzina królewska jest pod ogólnym podejrzeniem. Czy może książę Karol, który podobno przez dłuższy czas odmawia rozmów telefonicznych zHarrym, jest głównym podejrzanym? Albo sam William? Może nawet księżna Kate?

Zakłady brytyjskich bukmacherów idą pełną parą. Komentatorzy krytykują fakt, że rozproszone oskarżenia utrudniają bronienie się królewskiemu środowisku. W pałacu nadal huczy – bez perspektyw wczesnego wygładzenia napiętej sytuacji.

Tłumaczenie: Grzegorz Januszewski

Autor: 
idowa.de
Źródło: 

idowa.de

Polub Plportal.pl:

Reklama