Dlaczego mali mieszkańcy Japonii są najzdrowszymi dziećmi na świecie?

Reklama

sob., 04/22/2017 - 11:15 -- zzz

1. Żeby było zdrowe i szczęśliwe

Każdy chce, by jego dziecko było najzdrowsze, najszczęśliwsze i najinteligentniejsze. By to się jednak udało, rodzice muszą od pierwszych chwil życia malucha zapewniać mu odpowiednie warunki.

Doskonale wiedzą o tym mieszkańcy Japonii. Tak wynika z badań opublikowanych w prestiżowym, medycznym tygodniku "The Lancet". Zdaniem naukowców, to właśnie mali Japończycy mają największe szanse na przeżycie długich lat w zdrowiu i szczęściu.

Podczas gdy na całym świecie panuje epidemia nadwagi wśród dzieci, w Japonii ten wskaźnik spada. Sprawdziliśmy, na czym polega ich sekret.

Oto, dlaczego mali Japończycy są najzdrowszymi dziećmi na globie.

2. Wspólne posiłki to podstawa

Japońscy rodzice dużą wagę przywiązują do jakości produktów podawanych swoim maluchom. Doskonale wiedzą też, że smaczny posiłek przygotowany wspólnie w domu skutecznie zniechęci dzieci do sięgania po fast food i słodycze.

Potwierdzają to badania opublikowane w sierpniu 2014 roku w dzienniku "Appetite". Wynika z nich, że pozwolenie dzieciom w wieku 6-10 lat na próbowanie swoich sił w kuchni, poprawi ich nawyki żywieniowe.

Nie musimy jeść wodorostów, sushi i tofu, by dieta była zbilansowana i pełna niezbędnych substancji odżywczych. Sięgajmy po to, co daje nam rynek: polskie owoce i warzywa, produkty pełnoziarniste i te o zawartości zdrowych tłuszczów. Bogactwem kwasów omega-3 są np. uwielbiane przez Japończyków ryby. Pobudzają one pracę mózgu oraz pozytywnie wpływają na serce.

3. Nie grymaszą przy jedzeniu

Dla każdego małego Japończyka ważne są zasady żywieniowe. Rodzice wpajają je już od pierwszych miesięcy życia dziecka. To dzięki nim maluch nie grymasi, gdy mama podaje mu posiłek, którego wcześniej nie próbował.

Mali mieszkańcy Japonii wiedzą, że pora śniadania czy obiadu jest dla dorosłych bardzo ważna. Japończycy jedzą powoli, nie stresują się i nigdzie nie spieszą. W rezultacie jedzą mniejsze porcje, ponieważ dają organizmowi czas na przesłanie komunikatu o pełnym żołądku do mózgu.

Rodzice nie zniechęcają się też, gdy dziecku nie smakuje nowy produkt. W końcu nie od dziś wiadomo, że Japończycy znani są ze swojej cierpliwości.

4. Pozwól dziecku skakać i biegać

We współczesnym świecie bardziej prawdopodobne jest, że zobaczymy dwulatka ze smartfonem w rączce niż gromadkę dzieci bawiących się na trzepaku. Na każdym kroku w sklepach kuszą nowe gry komputerowe i aplikacje na telefon.

W efekcie przedszkolaki i uczniowie coraz więcej czasu spędzają w domu. Japończycy i na to znaleźli jednak sposób. Rodzice starają się odprowadzać swoje pociechy pieszo, a nie autem. Podczas drogi rozmawiają z dziećmi, a po skończonych lekcjach zostają z nimi przynajmniej chwilę na pobliskim placu zabaw.

Z danych WHO wynika, że w Japonii ponad 98 proc. dzieci do szkoły chodzi pieszo bądź jeździ na rowerze. Kolejne wyniki pokazują, że Japończycy mają też bardzo niski wskaźnik otyłości wśród najmłodszych.

Gdy dzieci spędzają wolny czas na grach zespołowych na świeżym powietrzu, zdobywają lepsze wyniki w nauce. Możliwość nawet kilkunastominutowej zabawy z rówieśnikami pomaga w skupieniu i poprawia apetyt.

5. Nie wstydź się wydawać jasnych poleceń

Niektórzy rodzice mają problem z wydawaniem jasnych poleceń swoim dzieciom. I nie chodzi tutaj o załatwianie wszystkiego krzykiem, ale o stosowanie zdecydowanego tonu głosu.

O stylu autorytatywnym (stanowczym) zrobiło się głośno już w latach sześćdziesiątych za sprawą psycholog Diany Baumrind. Jej zdaniem rodzice powinni być autorytetem dla swoich dzieci. To z kolei wymaga określenia pewnych reguł, których rodzina będzie się trzymać.

Ważne jest też wytłumaczenie dzieciom ich zasadności, np. wyjaśnienie maluchowi za jakie zachowanie otrzymał karę. To samo tyczy się dziecięcego jadłospisu.

Autor: 
Magdalena Bury / foto kmsony70 - Flog.pl
Źródło: 

parenting.pl/

Polub Plportal.pl:

Reklama