Wrogowie orgazmu: unikaj ich w sypialni

Reklama

pt., 02/22/2019 - 21:51 -- koscielniakk

Seks jest wspaniały i bardzo przyjemny, szczególnie, gdy kończy się orgazmem, zgadzacie się? Wiele osób ma jednak taki problem: jest gorąco, coraz przyjemniej, seks trwa i trwa, ale szczytowania ani widu, ani słychu. Dlaczego?

 

Ten problem szczególnie mocno dotyczy kobiet: on stara się, byś była zadowolona i robi to, co lubisz. Ty czujesz, że jest ci coraz przyjemniej, i przyjemniej, i przyjemniej. Orgazmu jednak nie ma, a zamiast niego w twojej głowie pojawia się sto rozpraszających cię myśli. W końcu przychodzi znużenie, a ty zmęczonai wściekła rezygnujesz z seksu. Co najbardziej przeszkadza ci w osiągnięciu orgazmu?

 

Dzwonki i powiadomienia

Prawie każdy ma dziś smartfona, a smartfon (szczególnie z aktywnym dostępem do internetu) to prawdziwa pozytywka, która co kilka minut (lub sekund) wydaje z siebie dźwięk. Każde nieodebrane połączenie, dźwięk powiadomienia z komunikatora, wiadomość, aktualizacja aplikacji wyrywa cię z błogiej rozkoszy i sprawia, że twoje myśli biegną w stronę urządzenia. Zanim się zorientujesz, zaczynasz się zastanawiać, kto tym razem wysłał ci wiadomość. A może to coś pilnego?

Na nowe technologie, które są nie tylko wrogiem orgazmu, ale wrogiem bliskości jako takiej, jest tylko jeden sposób: wyłączyć, wyciszyć, wynieść z sypialni, schować.

Ta sama zasada dotyczy telewizora, radiowej audycji pełnej krzykliwych reklam czy włączonego laptopa.

Praca, sprawy, obowiązki

Sytuacja w łóżku rozkręca się w naprawdę pozytywnym kierunku i wiele obiecujesz sobie po tym seksie. Niestety, po kilku chwilach rozpraszasz się, twoje myśli zaczynają uciekać w stronę życia codziennego, a ty, zamiast czerpać rozkosz, zastanawiasz się, kiedy najlepiej byłoby pojechać na zakupy, albo co odpowiesz szefowi, gdy na kolejnym zebraniu zapyta cię o pomysły na rozwój firmy. Przynoszenie codziennych, bieżących spraw do sypialni to bezlitosny morderca najwspanialszej atmosfery, ale trudno dziwić się, że żyjąc w szalonych, pełnych pośpiechu czasach, w których z każdej strony atakuje nas hałas i masa bodźców, nagle trudno wyłączyć wyizolować się i "przestawić" na tryb "wyciszenie".

Co pomaga skupić się na partnerze i własnych doznaniach? Wyciszenie, chwila spokojnej rozmowy przed seksem, przytulanie. Obserwowane partnera, wymiana wrażeń, rozmowa (oczywiście w miarę możliwości!). Wypoczynek i sen. Joga i wszystkie ćwiczenia, które pomagają w wyciszeniu. Ćwiczenia uważności i skupienia, czyli wszystkiego, co kryje się pod modnym dziś słowem "mindfullnes". A przede wszystkim: brak pośpiechu i pełna dowolność (i frywolność).

 

Zmęczenie i brak snu

Zdarzyło wam się zasnąć podczas gry wstępnej? Albo kładąc się do łózka snuć rozważania: "w sumie miałabym ochotę na małe co nieco, ale tak bardzo chce mi się spać..."? No właśnie, zdarzyło się chyba każdemu.

Zmęczenie i brak snu zabijają największą namiętność i nie ma na nie innego sposobu niż wypoczynek i brak snu. "Jeśli widzimy, że w naszym życiu brakuje czasu i miejsca na szalony, spontaniczny seks, zaplanujmy go. Po prostu, to wcale nie oznacza, że będzie gorszy. Szczególnie, gdy mamy dzieci i milion spraw na głowie. Warto zawalczyć o wspólne - na przykład - małżeńskie środy. Nawet jeśli zaśniemy, trzymając się za ręce, i tylko na tyle znajdziemy siłę, będziemy razem i to się liczy. Nie rezygnujmy z tego, bo rezygnacja prowadzi do frustracji" przekonuje psycholog Edyta Zając w wywiadzie udzielonym naszemu serwisowi.
 

Kompleksy i lęki

Zbyt szerokie biodra, biust daleki od ideału, niezbyt umięśnione ciało - bez względu na to, jak obiektywnie wyglądamy, sami sobie zwykle wiele mamy do zarzucenia, jeśli chodzi o naszą fizyczność. I choć brzmi to jak banał, kompleksy psują relację, nie tylko na poziomie seksu, ale także bliskości.

Powiedzenie "pozbądź się kompleksów, dla niego/niej wyglądasz jak milion dolarów" niewiele tu zmieni, choć w zasadzie to prawdziwe słowa. Co więc możesz zrobić tu i teraz, by kompleksy nie zatruwały ci dobrego seksu?

 

Uprawiać go w takim miejscu, w takim czasie, w taki sposób i w takiej pozycji, jak chcesz i lubisz. Próbować i eksperymentować, ale nie ulegać presji, jeśli na te eksperymenty nie masz chęci. Rozmawiać z partnerem lub partnerką. I nigdy nie myśleć o seksie w kategorii "muszę".

Autor: 
---------------
Źródło: 

Interia

Polub Plportal.pl:

Reklama