Zrównoważony rozwój i naturalność – nowa obowiązkowa przemiana dla kosmetyków?

Reklama

ndz., 04/18/2021 - 14:03 -- MagdalenaL

Szampony w kostce „zero waste”, opakowania podlegające recyklingowi, naturalne składniki pochodzące z bezpiecznych źródeł – przemysł kosmetyczny coraz częściej dąży do wzrostu sprzedaży, łącząc obietnice dotyczące środowiska lub naturalności i etyki.

Zaangażowanie w zakresie zrównoważonego rozwoju przejawia się nie tylko pośród małych marek pragnących się wyróżnić, koncentrując się na niszy rynkowej. Obecnie idea ta dotyczy wszystkich podmiotów z branży kosmetycznej. Tak więc L’Oréal przyjął cel, aby do 2030 roku „95% składników pochodziło z odnawialnych surowców biologicznych, bogatych źródeł mineralnych lub z procesów o obiegu zamkniętym”. Francuski gigant, którego sprzedaż w ubiegłym roku zbliżyła się do 28 miliardów euro, uruchomił także dwa lata temu witrynę, aby udzielać odpowiedzi na pytania dotyczące używanych składników.

Coty - amerykański gigant kosmetyczny, również uwzględnia kryteria środowiskowe i społeczne podczas opracowywania nowych produktów. Ostatnio ogłosił informację o rozpoczęciu współpracy z LanzaTech, firmą specjalizującą się w wychwytywaniu dwutlenku węgla z gazów resztkowych poddanych recyklingowi do produkcji etanolu.

Unilever, Natura&Co, Procter&Gamble, Beiersdorf, a także Henkel, wszystkie największe firmy sektora ogłosiły ambitne plany redukcji emisji CO2 i przekształcenia swoich produktów w bardziej naturalne formuły i bardziej zrównoważone rozwiązania opakowaniowe.

Na mniejszą skalę, Briochin, niewielka bretońska marka specjalizująca się w środkach czystości (35 milionów euro rocznych przychodów ze sprzedaży) oferuje w swojej linii kosmetyków, wprowadzonej na rynek w 2016 roku, całkowicie oznakowane jako ekologiczne szampony w kostce i wielofunkcyjne kostki myjące. Ponadto marka szczyci się formułami o prostym składzie do wielorakiego zastosowania. „Z mniejszą ilością produktów, ale które przeznaczone są dla całej rodziny”, podkreśla Caroline Cantin, zastępca dyrektora generalnego.

 

Potencjał wzrostu

Mimo, że naturalność zyskuje popularność wśród wyrobów tradycyjnych, certyfikowane produkty naturalne oraz bio nadal stanowią niewielką część sprzedaży kosmetyków we Francji – tylko 6,4%, czyli 970 milionów euro w 2020 roku na całym rynku szacowanym według firmy Xerfi na blisko 16 miliardów euro.

Lecz w czasach, gdzie popyt na kosmetyki na dojrzałych rynkach jest w stagnacji, „produkty bio są jednym z segmentów, które generują największy wzrost w ujęciu bezwzględnym”, mówi Benoît Samarcq, szef badań ekonomicznych Xerfi, powołując się na zeszłoroczny wzrost o 8%.

Zmiana nawyków

Pojawiające się w coraz większej ilości oraz popularność aplikacji takich jak Yuka, które mają na celu uwidocznienie listy składników kosmetyków umożliwiając wykrycie produktów potencjalnie szkodliwych, przyczyniają się do zmiany nawyków.

„Jeszcze przed pandemią widzieliśmy rosnącą troskę o zdrowie” – zauważa Hervé Navellou, dyrektor generalny L'Oréal France.

„Konsumenci, zwłaszcza z pokolenia Z i ‘milenialsów’ już postrzegają zrównoważony rozwój jako kluczowy czynnik w swoich decyzjach zakupowych”, wyjaśnia Thierry Moliere, szef badań Coty, w e-mailu do AFP.

W obliczu tego „zakorzeniającego się trendu”, według Matildy Lev, ekspertki piękna w firmie NPD Group, branża jest zmuszona dostosować się: „10 lat temu to marki rozpowszechniały swoje przesłanie. Teraz to konsumenci przejęli władzę, mają oczekiwania. A marki muszą na nie odpowiedzieć.”

Wielcy gracze powinni przynajmniej „podejmować działania na rzecz środowiska lub zapewnienia większej przejrzystości", argumentuje Benoît Samarcq.

Autor: 
Premium Beauty News wraz z AFP / Tłumaczenie: Zuzanna Duda
Polub Plportal.pl:

Reklama