Znaczki owiane tajemnicą

Reklama

pt., 08/02/2019 - 14:52 -- koscielniakk

Aby ​​serca kolekcjonerów zabiły szybciej, wystarczy tylko myśl o tych białych krukach: niebieski i czerwony Mauritius. Na wyjątkowej wystawie w Berlinie można obejrzeć 18 z 27 pozostałych znaczków Mauritiusa.

Sklepy nad których wejściem widnieje szyld “znaczki pocztowe” lub “materiały filatelistyczne”, w erze e-maila, Twittera i SMS-ów stały się rzadkością W ciągu ostatnich 20 lat Związek Filatelistów Niemieckich stracił ⅓ swoich członków. Obecnie zrzesza on około 53 000 pasjonatów. Pilnie poszukiwani są młodzi następcy.

Wystawa „Niebieski Mauritius” w berlińskim Muzeum Komunikacji nie przyczynia się do poprawy marnej kondycji filatelistyki, ale pokazuje jaki entuzjazm mogą wywołać znaczki. Nawet jeśli nikt na widok 2 na 2,5 centymetrowego znaczka nie popada w stan modlitewnego skupienia, wystarczy rozejrzeć się wokół, aby dojrzeć kogoś, kto stoi przed jedną z gablot w niemym zachwycie - a w niej oświetlony przez reflektor czerwony lub niebieski Mauritius, który zazwyczaj znajduje się z zaciemnionym „skarbcu” muzeum.

Andreas Hahn z Archiwum Filatelistycznego w Bonn, kierownik projektu wystawy: zachowuje się spokojnie, dopóki nie zaczyna mówi. wtedy też zaczyna niespokojnie kiwać się na krześle w tę i z powrotem:

„Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy pokazać najdroższy na świecie obiekt filatelistyczny, tak zwany „list Bordeaux”, jedyny list, w którym czerwony i niebieski Mauritius są razem”.

Jeden z odwiedzających podkreśla, że znaczki nie są bezcenne z powodu ich wykonania, lecz oczywiście z powodu ich niebagatelnego znaczenia w historii Imperium Brytyjskiego. Lady Gomm była żoną brytyjskiego gubernatora na wyspie Mauritius na Oceanie Indyjskim. Legenda głosi, że dama zleciła druk znaczków w 1847 roku, aby zwrócić większą uwagę na jej zaproszenie na bal kostiumowy - trzy z jej zaproszeń można zobaczyć na wystawie.

Grawer wzorował się na brytyjskim znaczku z profilem młodej królowej Wiktorii, dodał jednak nadruk Mauritius, ale według kolejnej legendy podczas pracy zapomniał o dalszym opisie. W drodze do swoich klientów jakoby minął znak „Post office” i umieścił te słowa na znaczku zamiast pospolitych wtedy „post-paid” (opłata za przesyłkę pocztową uniszczno). Właśnie ten szczegół przyczynił się do tego,że każdy z 500 czerwonych i niebieskich Marki bardzo szybko osiągnął wysoką wartość kolekcjonerską.

„Mit tych znaczków jest oczywiście ogromny, a to dlatego, że w porównaniu do innych znaczków tych egzemplarzy nie produkowano przemysłowo. Każdy znaczek wykonano z pojedynczej płyty drukarskiej. Często są one porównywane z grafiką Dürera: każdy pojedynczy element wygląda nieco inaczej, w zależności od tego, jak wykonał go drukarz.”

Poza Niemcami znaczki znane są jako „post office”, a nie „niebieski Mauritius”. Andreas Hahn ma również teorię wyjaśniającą, dlaczego tak rzadko wspominany jest “czerwony Mauritius”.

„Szum wokół znaczków był szczególnie widoczny w latach 1900, 1910, 1920. Jeśli weźmie się pod uwagę, co kolor niebieski oznaczał szczególnie w Niemczech - był to kolor romantyzmu, kolor tęsknoty i dalekich krajów. Był to kolor ... roku 1900, początek związanego z romantyzmem niemieckiego ruchu młodzieżowego, którego przedstawiciele poszukiwali Niebieskiego Kwiatu [sym. romantyzmu - przyp.tłum.]. To czas, kiedy sztuka nowoczesna zrobiła milowy krok dzięki grupie Der Blaue Reiter. I myślę, że szczególnie ta kombinacja błękitu, która zawsze odgrywała szczególną rolę w Niemczech, która jest w rzeczywistości królewskim kolorem, odgrywa bardzo szczególną rolę. Oczywiście trudno to udowodnić, to tylko moja teoria.

18 znaczków ma wartość ubezpieczeniową w wysokości 50 milionów euro. wystawa opatrzona jest szczegółowym komentarzem ilustrującym „szum” wokół znaczków: wszystkie historie, legendy, zagadki, wiele podróbek, spektakularne aukcje, ich motyw w filmach, książkach, komiksach i reklamach. Niebieski Mauritius: rodzaj filatelistycznego Nefertiti - fascynujące przeżycie, obserwować jak goście obniżają swoje głosy, gdy się do nich zbliżają.

Autor: 
Jürgen König/Tłum. Katarzyna Paczka
Źródło: 

deutschlandfunkkultur.de

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama