Chemsex: Tabletki gwałtu? Niekoniecznie....

Reklama

czw., 09/19/2019 - 07:15 -- zzz

Chemsex (PNP) to termin stworzony w 2001 roku przez Davida Stuarta, człowieka, który od kilkunastu lat pomaga osobom go uprawiającym. Chemsex oznacza przyjmowanie narkotyków lub alkoholu po to, by zwiększyć swoje doznania seksualne. Przeczytaj jakie niesie za sobą zagrożenia i gdzie szukać pomocy.

Chemsex: czym jest?

Chemsex (lub PNP od "party-and-play", czyli w wolnym tłumaczeniu "imprezuj i baw się dobrze") to termin, który oznacza uprawianie seksu najczęściej (choć nie zawsze) z co najmniej dwiema osobami - tym praktykom zawsze towarzyszy zażywanie narkotyków bądź picie alkoholu.

Bardziej precyzyjna definicja chemsexu mówi o trzech konkretnych rodzajach narkotyków zażywanych przez osoby go uprawiające - te substancje to: GHB/GBL (nazywana potocznie pigułką gwałtu), mefedron i metaamfetamina. Chemsex przez jedną grupę ludzi jest też praktykowany szczególnie często – chodzi o homoseksualnych mężczyzn (MSM – mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami).

Dlaczego chodzi głównie o trzy wymienione wyżej rodzaje narkotyków? Jak tłumaczy David Stuart, kiedyś również praktykujący chemsex, dzisiaj pomagający innym, m. in. w londyńskiej klinice zdrowia seksualnego 56 Dean Street, te narkotyki w przekonaniu osób uprawiających chemsex działają najlepiej. Sprawiają, że staje się on dobrą zabawą, a człowiek go uprawiający nie czuje zmęczenia. Zdaniem Stuarta heroina czy ecstasy działają inaczej: ta pierwsza sprawia, że człowiek czuje się bezpiecznie, nie chce szaleć, ecstasy z kolei ma wywoływać w osobach je zażywających duże pokłady empatii, skłaniać do wzajemnych zwierzeń, a nie o to w chemsexie chodzi.

Ponad połowa osób uprawiających chemsex robi to co najmniej raz w miesiącu.

Często, i nie do końca prawdziwie, wspomina się o tym, że chemsex narodził się, czy też zyskał na popularności dopiero w ostatnich latach. Połączenie seksu i narkotyków czy alkoholu to jednak nie nowość – współcześnie zyskało po prostu nową definicję i formę.

Chemsex jest bowiem ściśle związany z "gay on-line hook up culture", czyli nowym sposobem zawierania przez gejów znajomości – smartfony i dostępne na nich, przeznaczone tylko dla społeczności gejowskiej, aplikacje, znacznie ułatwiają umawianie się na "party-and-play".

Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie twórców witryny internetowej Gay Star News i największej na świecie aplikacji dla gejów Blued1, aż 82% z ponad 1000 badanych w celu umówienia się na chemsex używa właśnie aplikacji. Stąd częste w opisach profili gejów informacje: "chem friendly" (zgadzam się na chemsex) lub "chem unfriendly" i "no chem" (nie zgadzam się na chemsex), oznaczające stosunek danej osoby do tego rodzaju zachowań.

O chemsexie stało się głośno za sprawą nakręconej przez VICE UK produkcji pod takim samym tytułem – film powstał w 2015 roku i opowiadał o londyńskich gejach uprawiających chemsex. Wzbudził różne opinie: od tych, że jest śmiały, obrazoburczy, po te, że przesadza z sensacyjnością i przedstawia sprawę w zbyt czarnym świetle. Na pewno jednak na to światło dzienne chemsex wyprowadził.

Uprawianie zbiorowego seksu pod wpływem narkotyków wiąże się z zagrożeniami. Nie tylko tymi w postaci zakażenia wirusem HIV i WZW C, którego groźba wzrasta wraz z podawaniem narkotyku ze pomocą iniekcji, czyli tzw. strzałek. 10% uczestników badania na temat chemsexu, o którym była mowa wyżej, zaraziło się HIV właśnie podczas tej praktyki. W sumie 30% badanych było nosicielami.

Chemsex może też skutkować wykorzystaniem seksualnym (w przypadku co dziesiątego badanego), 60% gejów doświadczyło przez chemsex lęków, depresji, do 1 na 10 osób musiało zostać wysłane pogotowie, natomiast 3 na 10 osób zażywa narkotyki i masturbuje się. Co więcej, 1 na 4 badanych zna osobę, która zmarła na skutek powiązania tego rodzaju seksu i narkotyków.

Chemsex: jak uzyskać pomoc?

O ile w Wielkiej Brytanii mówi się o chemsexie dużo, o tyle w Polsce nadal nie poświęca się temu problemowi wystarczającej uwagi. Osoby uprawiające chemsex i szukające pomocy, mogą znaleźć wiele informacji – dzięki tłumaczeniu Michała Pawlęgi – na stronie Davida Stuarta: http://www.davidstuart.org/choosegoal-pl

Pomocne dane znajdują się również na stronie: http://bezryzyka.info/chemsex.html. Znaleźć tam można m.in. listę punktów konsultacyjno-diagnostycznych z całej Polski, w których można zrobić test na HIV i uzyskać odpowiedzi na trapiące pytania.

Warto wiedzieć
Ważne adresy

Krajowe Centrum ds. AIDS

ul. Samsonowska 1

02-829 Warszawa

tel.: 022 331 77 77

Zjednoczenie Pozytywni w Tęczy (dla seropozytywnych ze środowiska LGBT+ i nie tylko)

ul. Złota 7/21

00-019 Warszawa

e-mail: biuro@pozytywniwteczy.pl

tel.: 602 328 088

 

Autor: 
Anna Sierant
Źródło: 

poradnikzdrowie.p

Polub Plportal.pl:

Reklama