„Im bardziej bezczelny jest człowiek, tym więcej ma do ukrycia”

Reklama

pon., 09/21/2020 - 18:16 -- MagdalenaL

Czy tylko najbardziej bezczelni i najgłośniejsi docierają do celu? To bajka. Ten kto chce ćwiczyć swoją asertywność, nie musi sięgać po nieuczciwe środki. Można się dobrze przygotować na bezczelnych ludzi.

Gdy Diana Dreeßen-Wöstenw wieku dwudziestu kilku lat pojawiła się na giełdzie w Frankfurcie nad Menem była nieśmiała i szybko się rumieniła. Było dla niej jasne, że musi się zmienić, jeśli chce się utrzymać w tym środowisku. „W ciągu 6 tygodni zmieniłam swoją osobowość o 180 stopni” – mówi.

Dziś pracuje jako coach dla przedsiębiorców, dyrektorów zarządzających i kadry zarządzającej – przeważnie mężczyzn. Robiąc to, korzysta z faktu, że sama musiała nauczyć się radzić sobie w branży zdominowanej przez mężczyzn i konkurencję.

Główne przesłanie, które przekazuje swoim klientom: dobrze się przygotuj. „To prawie każdy robi dobrze” – mówi. Często jednak zapomina się o przewidywaniu ewentualnych sprzeciwów i przygotowaniu odpowiednich argumentów. Dreeßen-Wösten radzi, aby stworzyć sobie wyimaginowaną „przestrzeń kompetencji”.

„Każdy powinien być w stanie od razu wymienić przynajmniej dziesięć rzeczy, w których jest naprawdę dobry”. Ważne jest też, żeby wiedzieć, co chcemy osiągnąć. „Zawsze gdy mam mój cel przed oczami, przeszkody nie mogą mi zaszkodzić” – podkreśla.

Asertywność: bezczelny i agresywnyto żaden wyznacznik

Często wydaje nam się, że bezczelni i kłócący się ludzie potrafią szczególnie łatwo postawić na swoim. Dreeßen-Wösten jest jednak zdania: „Im bardziej bezczelny lub agresywny jest człowiek, tym więcej ma do ukrycia”.

W takich przypadkach radzi, aby jasno i rzeczowopodać argumenty rozmówcy w wątpliwość. Dobra strategia to podsumowanie niedopracowanych argumentów i zarzutów oraz zadanie pytań: „Uważasz zatem, że tak jest w naszym przypadku? Co sprowadza cię do takiego założenia?”.

Zamiast czuć się osobiście atakowanym, można wcielić się w rolę merytorycznego mediatora. Nie jest konieczne naśladowanie narcystycznych zachowań, aby postawić na swoim, podkreśla.

Nikt nie musi zmieniać swojej osobowości, aby zasłużyć na szacunek – mówi JensKorz. „Każdy może postawić na swoim, ale każdy robi to inaczej”. Z wykształcenia aktor, ekonomista biznesu i psycholog pracuje jako coach dla przedsiębiorstw. Podkreśla: Głośne, niekoleżeńskie zachowania często tylko wydają się opłacalne. „Zdarzają się menedżerowie, którzy zachowują się bardzo autorytarnie i agresywnie. Kiedyś jednak dostaną za swoje”. 

Pozostań rzeczowy i dyplomatyczny

W swoich sesjach coachingowych zaczyna od osobowości i jej potrzeb. „Uczymy ludzi dyplomatycznego stawiania na swoim. Aby to zrobić, trzeba wyjść poza płaszczyznę relacji.” Dla szefów oznacza to odpowiadanie na życzenia pracowników. Pracownikom radzi, aby zwięźle i precyzyjnie przedstawiali swoje prośby. „Dobrze jest, gdy idąc do szefa nie mówimy: ‘Mam problem’, lecz od razu mamy rozwiązanie w zanadrzu”.

Korz jest przekonany, że z reguły przełożeni reagują na sugestie. W swoich sesjach coachingowych próbuje wraz ze swoim klientem dowiedzieć się, skąd biorą się określone wzorce zachowań.

Nie wszystkie można zmienić, ale można popracować nad swoimi przekonaniami. Przykładowo radzi, aby uświadomić sobie, że nie trzeba być doskonałym, aby być mile widzianym.

Często już przy pierwszym kontakcie kobiety są bardziej nieśmiałe niż mężczyźni, mówi Sigrid Meuselbach, która między innymi pracuje jako coach dla kadry kierowniczej. Mąż zabronił jej matce pracować. To doświadczenie odcisnęło na niej piętno.

Z tego powodu szybko zaczęła pracować z kobietami i dążyła do wzmocnienia ich pozycji przede wszystkim w schroniskach i więzieniach. „Uważam, że dziewczęta wcześnie uczą się, że mówienie o sobie jest nieuprzejme”.

Niestety ma ona wrażenie, że niewiele zmieniło się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Zauważyła też, że kobiety zdeterminowane i pewne siebie wciąż spotykają się z trudnościami w życiu zawodowym – przede wszystkim, gdy konkurują z innymi mężczyznami.

Twórz sieci i buduj sojusze

Oprócz rad, abydokładnie i jasno wyrażać siebie. „Żeby postawić na swoim,najważniejszy jest jasny komunikat”, podkreśla. Ponadto, nie można być zbyt powściągliwym w kwestii własnych umiejętności. „Aby zwrócić na siebie uwagę, dobrze jest trochę o sobie powiedzieć”.

Nie tylko kobiety mają trudności z tym, aby postawić na swoim. „Większość mężczyzn stanowi raczej cichy typ osób, które próbują się przebić”, ocenia Dreeßen-Wösten.

Przekładowo młodym mężczyznom sprawia trudność wyegzekwowanie urlopu rodzicielskiego, pracy w niepełnym wymiarze godzin, czy pracy zdalnej, dodaje Meuselbach.

Jednak w przypadku takich problemówosoba działająca sama nie zajdzie zwykle zbyt daleko. „Dopiero, gdy dwóm lub trzem się powiedzie, jest lepiej.“ Zasadniczo poleca ona utworzenie sieci i  zapewnienie sobie wsparcia ze strony kolegów i mentorów.

Autor: 
Inga Dreyer (tłum. Aleksandra Wereska)
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama