Ugandyjskie miasteczko bazujące na energii słonecznej, maśle shea i pracy mieszkańców

Reklama

czw., 03/04/2021 - 21:56 -- MagdalenaL

Fot: Ojok Okello/YouTube 

 

Mowa o niewielkim miasteczku Okere City, które jeszcze do niedawna było wioską Okere Mom-Kok. Po wojnie w północnej Ugandzie, wioska znajdowała się w ruinie. Jeszcze w 2018 roku najpilniejszymi wyzwaniami dla Okare był ograniczony dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej. Obecnie jest nie do poznania i wciąż się rozwija. A wszystko zaczęło się za sprawą jednego człowieka, Ojoka Okello, oraz jego ambitnego projektu przekształcenia zniszczonej wioski liczącej 4000 mieszkańców w kwitnące i zrównoważone miasto. 

 

Okere City rozpoczęło swoją działalność w styczniu 2019 roku. Na 200 hektarach znajduje się m.in. szkoła, przychodnia, bank i świetlica, która służy również jako kino, kościół czy klub nocny. Energia elektryczna, dostępna dla wszystkich mieszkańców, wytwarzana jest z energii słonecznej, co stanowi rzadkość w tym regionie. Obecnie miasto znajduje się daleko od wielu wybuchów cholery, które były tam poważnym problemem lata temu. Teraz mieszkańcy mają dostęp do czystej wody z odwiertu. Tamtejsze przedsiębiorstwa społeczne odpowiedzialnie wykorzystują masło shea, bowiem miejscowość posiada naturalny zasób w postaci drzew masłowych. Ojok Okello przekształca swoją zniszczoną wioskę, głównie z własnej kieszeni i datków, w zielone miasto, w którym przedsiębiorstwa społeczne mają odpowiedzialnie wykorzystywać masło shea. 

„Myślę, że to, co tu robię, jest radykalne” - mówi Okello. 

W zeszłym roku Ojok Okello zainwestował 200 milionów szylingów ugandyjskich (około 39 000 funtów) z własnej kieszeni. Absolwent London School of Economics i ekspert ds. Rozwoju pracował dla kilku międzynarodowych organizacji charytatywnych i pozarządowych, takich jak War Child UK i Fundacja Konrada Adenauera i konsultant Christian Aid. Niestety rozczarował się, widząc niepowodzenie wielu projektów i zwrócił uwagę, że w przypadku działań organizacji pomocowych, rdzenne społeczności często nie są angażowane w decyzje dotyczące ich własnej przyszłości. 

Kiedy w 2013 roku Ojok po raz pierwszy postawił stopę w rodzinnej wiosce swojego ojca w północnej Ugandzie, jego plan był prosty. Chciał zbudować mały dom z cegły mułowej, w którym mógłby spędzać czas, poznając swoją dalszą rodzinę w Okere. Większość swojego życia spędził wraz z matką z dala od Okere. Jednak widząc jak wiele brakuje w tym miasteczku postanowił, stworzy o wiele większy projekt, który przede wszystkim będzie naprawdę realizowany przez ludzi, którzy tam mieszkają. 

„Nie chcę, aby ten projekt był zdany na łaskę jakichś białych ludzi” - mówi. „Chcę, żebyśmy sami prowadzili rozmowy biznesowe z partnerami. Chcę, żebyśmy to my byli odpowiedzialni za kształtowanie przeznaczenia i przyszłości tego projektu”. 

Okere City będzie pionierem zielonej energii, a jego wyjątkową zaletą są drzewa shea. Okello powiedział, że inspiracja przyszła do niego, gdy pewnego popołudnia na początku 2020 roku siedział pod drzewem shea przed swoim domem. 

„Spojrzałem na drzewo i zdałem sobie sprawę, że mamy ten ważny zasób naturalny i nie wykorzystujemy go. Powiedziałem sobie: Cholera, zamierzam zainwestować wszystko, co w mojej mocy, aby wykorzystać ten zasób, chronić go i użyć to do wyzwolenia mojej społeczności z ubóstwa.” 

W sierpniu zeszłego roku na rynku pojawiło się masło shea firmy Okere. Obecnie całe miasto pachnie masłem shea, a Okello nieustannie postuluje ochronę i regenerację drzew masłosza, zaliczanych do gatunków zagrożonych wyginięciem. 

Raz w tygodniu w świetlicy spotyka się klub inwestycyjny. O zachodzie słońca członkowie zbierają się w kręgu. Większość z ponad 100 członków to kobiety, głównie zajmujące się rolnictwem, ale niektórzy prowadzą również małe firmy. Wkłady finansowe członków są starannie rejestrowane, zanim zostaną rozdysponowane jako pożyczki dla członków, którzy ich potrzebują. Gdy pożyczkobiorca spłaca pożyczkę, cykl trwa. Taki styl bankowości jest oryginalny dla Afrykanów. 

„Sposób, w jaki rdzenni mieszkańcy Afryki kontynentalnej myśleli o pieniądzach zawsze znajdował się poza centralnym systemem bankowym’’. […] ,,Chodzi o społeczność, wzajemną troskę, cierpliwość i długoterminowe inwestycje’’- tłumaczyła Aminy Yasin, ekspertka od planowania miejskiego, która pracuje w Vancouver. ,,Projekty rozwoju obszarów wiejskich i miejskich sprawdzają się tylko wtedy, gdy są tworzone i obejmują społeczności, którym służą. 

 

Kilka metrów od świetlicy, za kliniką społeczną, życiem tętni supermarket, a w przyległym pubie słychać śmiech klientów. Gdy zapada noc, ostatni gwizdek rozlega się podczas meczu piłki nożnej, który pokazywany jest na dużym ekranie świetlicy, a sala zaraz zamienia się w klub towarzyski z tańcami i małym barem. 

„Przecież taki Nowy Jork został zbudowany przez kogoś. Powstanie także Okere”- powiedział Ojok Okello. „Najważniejsze jest to, że fundamenty zostały już położone”. 

Autor: 
Patrycja Kwaśniewicz
Źródło: 

The Christian Science Monitor/The Guardian

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama