Kot – domowy uzdrowiciel

Reklama

sob., 04/10/2021 - 12:50 -- MagdalenaL

Mała, puchata kulka, kot nie jest tylko mile widzianym źródłem radości, ale i fachowym uzdrowicielem. Jako podziękowanie za opiekę, którą mu dajemy, on odkrywa występowanie naszego problemu zdrowotnego i w wielu przypadkach, może nas wybawić od niego. Dlatego temu tandemowi człowieka i tego zwierzęcia jest pisany długi i szczęśliwy żywot.

Pewne tysiącletnie współistnienie  

Konieczność udomowienia kotów pojawiła się wtedy, gdy ludzie zaczęli prowadzić osiadły tryb życia i zajmować się rolnictwem. Narzucone im zostały składowanie dużej ilości pożywienia, ale zderzyli się z nowym problemem – szkodnikami. Jedynym sposobem, aby ochronić swoje plony przed szybko mnożącymi się pchłami i muszkami, było zajęcie się ich jedynymi, prawdziwymi wrogami – kotami. Dlatego w mitologii egipskiej są uważane za święte zwierzęta bogini Bastet – bogini urodzaju, wesołości i leczniczej siły. Ostatnie nie jest przypadkową zgodnością. Jeszcze starożytni wyróżniali, że koty mają możliwość transformacji energii chorych organów i leczenia ich poprzez swoje biopole.

Dzisiaj, ta metoda leczenia nazywana jest felinoterapią (od łac. felis – kot), a do jej realizacji niezbędny jest jedynie ścisły kontakt między człowiekiem, a zwierzęciem, tak jak i wzajemna miłość.

W jaki sposób kot leczy

Zwykle przy występowaniu jakiegoś problemu – kot sam przychodzi do swojego właściciela i kładzie się blisko bolącego miejsca. Jego biopole ma niepowstrzymany efekt leczenia, szczególnie przy stanach zapalnych – stawowych lub ginekologicznych. Kot działa uspokajająco, usuwa stres, smutek, bezsenność i nawet niweluje występowanie ataków serca. Dlatego, gdy jesteście najbardziej nerwowi i napięci, kot chce pieszczot i mruczy, zabierając w ten sposób stres. Obecność pupila w domu ma działanie profilaktyczne. Właściciele kotów chorują 5 razy mniej od innych.

Kotka czy kocur

Żeńskie przedstawicielki gatunku najlepiej sobie radzą z chorobami o podłożu nerwowym, a kocury uśmierzają ból i zapalenie artrozie oraz bólach korzeniowych. Rasa nie ma znaczenia, nawet uważa się, że zwykłe, zabrane z ulicy zwierzaki, mają najlepszy efekt terapeutyczny. Objaśnienie jest proste – bardziej się przywiązują i są kochające, a związek emocjonalny jest głównym warunkiem, aby kot podjął inicjatywę leczniczą. Dlatego, jeśli nie lubicie lub boicie się kotów, felinoterapia nie jest dla was odpowiednia.

Autor: 
Nija Stojanowa, tłum. Oliwia Król
Polub Plportal.pl:

Reklama