“Opiekowanie się wnukami? Ta babcia już z tym skończyła”

Reklama

wt., 08/31/2021 - 13:15 -- MagdalenaL

Sorry, ale babcia już nie ma na to ochoty...

Swoim pierwszym wnukiem opiekowała się z przyjemnością, ale wtedy przyszedł czas na kolejnego, a teraz jej druga córka jest w ciąży. Miarka się przebrała! Ta babcia się poddała i teraz znów chce się dobrze bawić.

Kiedy mogłam przejść na emeryturę, wszyscy mówili: O, jak wspaniale, teraz nareszcie możesz robić to, na co masz ochotę. Co za wolność! Ta, to tylko tak wygląda; w przeciągu dwóch miesięcy mój grafik znów całkowicie się zapełnił. Moja córka spytała, czy nie chciałabym dwa dni w tygodniu poniańczyć dziecka i tak, kto mógłby odmówić córce? Wydawało się to też miłe, mieć wokół siebie takiego malucha. Och, i tak właśnie było.

Siostrzyczka

To był taki słodki malec, spał dobrze, cały czas się śmiał. Dawał mi energię. Ale po dwóch latach pojawiła się siostrzyczka. Szalałam także na jej punkcie, ale od początku musiała być wszystkich oczkiem w głowie i bardzo dużo płakała. Stresowałam się tym i przyprawiała mnie o ból głowy. Także coraz częściej pojawiały się wieczory, kiedy “musiałam” się nimi opiekować. Oczywiście nic nie musiałam, a ona zawsze mówiła, że muszę jej powiedzieć, jeśli mi nie idzie, jednak ciągle tego nie robiłam. Dziwne, nie? W międzyczasie ucierpiało moje życie towarzyskie, a także miałam znacznie mniej czasu dla siebie.

Ostatnio moja druga córka ogłosiła, że jest w ciąży. I oczywiście także liczyła na to, że zajmę się jej dzieckiem. Szczerze mówiąc oblał mnie zimny pot. Tylko nie kolejne! Teraz już było dla mnie ich za dużo. Ale usłyszałam siebie, jak mówię: Pewnie, że to zrobię. Po to jestem twoją matką, prawda? Tego samego wieczoru wypiłam jeszcze pół butelki wina, z czystego nieszczęścia. Miarka się przebrała, gdy entuzjastycznie ogłosiłam, że wybieram się na wycieczkę golfową z przyjacielem i zobaczyłam przyglądające mi się z zaskoczeniem dwie córki. Ale mamo, trzeba było powiedzieć o tym wcześniej! Jak to teraz rozwiążemy z dziećmi?

Wakacje

Zalała mnie fala poczucia winy, a w tym samym czasie fala złości. Jakim cudem to miał być mój problem? Nie miałam prawa jechać na wakacje, kiedy chciałam? Miałam podpisany z moimi córkami kontrakt, zgodnie z którym musiałam być zawsze w gotowości? W przeciwnym razie dostałabym grzywnę? Na ich pytanie, czy już wszystko jest zarezerwowane czy nie można by było przełożyć tego o kilka dni, odpowiedziałam dość dosadnie, że wszystko już jest tak, jak powinno być. Nie miałam też ubezpieczenia na wypadek rezygnacji.

Nie były jednak wcale złe, ale widziałam po prostu, że nie były z tego powodu szczęśliwe. A to było dla mnie decydujące. Czym się dla nich stałam: poręcznym rozwiązaniem ich problemów z dziećmi? I to jeszcze darmowym? Dlaczego musiałam je cały czas ratować po tym, jak byłam dla nich wsparciem przez te wszystkie lata? Całe moje życie poświęciłam na dbanie o innych. Nie tylko w domu, ale też w pracy w szpitalu. I byłam tym już tak zmęczona. Więc teraz w końcu nadeszła moja kolej.

Opieka

Tym razem zaopiekujcie się mną! Wyślijcie mnie na miłe wakacje zamiast obciążać mnie swoimi niemowlętami czy przedszkolakami. Ten czas dla mnie już się skończył! Chce być najwyżej fajną babcią, która zabierze wnuki do ogrodu zoologicznego, muzeum czy parku rozrywki. Ale tylko, jeśli sama będę mieć na to ochotę. Skończyłam już z tym niańczeniem! Teraz muszę już tylko powiedzieć o tym moim córkom...”

 

Autor: 
Tłum. Maria Stengert
Polub Plportal.pl:

Reklama