Lekarze rodzinni są pełni dobroci i mądrości, a więc dlaczego spotykają się z nieustanną krytyką?

Reklama

śr., 09/22/2021 - 13:25 -- MagdalenaL

Zdj. sturti/Getty Images

Kiedyś spotkałem mojego lekarza rodzinnego na przyjęciu. Siedziałam naprzeciwko, desperacko próbując sobie przypomnieć skąd ją kojarzę, zadając natarczywe pytania, takie jak: "Czy była pani członkiem Battersea Labour Party w latach '84 do '92?" oraz: "Czy korzysta pani z tej pralni chemicznej na Lavender Hill?". W końcu, w desperacji: "Czy jesteś sławna?".

Kiedy to rozgryzłam, zdałam sobie sprawę, że prawdopodobnie istnieją jakieś reguły postępowania, pomagające lekarzom rodzinnym zachowywać dyskrecję. Polega to na tym, że oni nie rozpoznają ciebie, a ty nie rozpoznajesz ich. Przez dziesięciolecia, przetestowali wszystkie inne społeczne alternatywy spotkań lekarza z pacjentem - "Cześć! Nie widziałam cię od czasu pojawienia się u ciebie kamieni żółciowych, jak ci z tym idzie?"; "Miałeś rację! Nie ogłuchłam na jedno ucho, byłam po prostu przygnębiony" - i tak właśnie musi być.

Lekarze pierwszego kontaktu znajdują się pod niemal nieustanną krytyką: za przerwę w wizytach bezpośrednich, za ich zagmatwane i przeciążone systemy, za braki kadrowe, a ostatnio także za problem z badaniami krwi. Nie tyle bezsensowne, co osobliwie nieskuteczne jest sprzeciwianie się faktom: wskazywanie, że wiele z tych problemów to tak naprawdę decyzje polityczne podejmowane wiele szczebli wyżej niż gabinet, związane głównie z pieniędzmi, a częściowo z Brexitem.

Coś o pewnej osobie opowiadającej szalone anegdoty - "Nie mogłem dostać się na wizytę przez trzy tygodnie, a potem przez telefon źle zdiagnozowali mojego tętniaka" – takie wpisy zawsze wydają się przykuwać uwagę. I trudno jest skupić się z powrotem na codziennych sukcesach, ponieważ, o ile nie masz nagłego wypadku zdrowotnego, akty dobroci i mądrości twojego lekarza rodzinnego są zazwyczaj dość drobne.

To będzie lekarz, który wiedział, żeby nie przywitać się z tobą na przyjęciu. Recepcjonistka w mojej przychodni (wiem, że mam szczęście, ale, znowu, fundusze ...), która zawsze, bez zarzutu, przez 20 lat, znajduje termin tego dnia, tak długo, jak dzwonię o 8 rano, a nie minutę po. Sposób, w jaki zawsze będą widzieć dziecko z bólem brzucha twarzą w twarz, nawet w środku pandemii, nawet jeśli mogą zobaczyć z zapisów, że to dziecko nie boli brzuch po raz pierwszy.

Absolutnie kocham mojego lekarza rodzinnego, i mówię to będąc w doskonałym zdrowiu. Powinniście byli słyszeć, jak ją chwaliłam, kiedy dostałam alergii na powiekach. Obiecuję jednak, że nigdy nie powiem jej o tym na przyjęciu.
 

Autor: 
Zoe Williams Tłumaczenie z języka angielskiego: Hubert Talarek
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama