Zrób coś dobrego dla siebie - kompletnie nic

Reklama

pon., 10/25/2021 - 00:17 -- MagdalenaL

Na zdjęciu Holenderki siedzą w słońcu nad kanałem w Amsterdamie. Holendrzy cenią sobie swój niksen - czyli czas wolny (Zdj.CNN)

(CNN) – Wśród wielu tragedii, które przyniósł Covid-19, niektórzy ludzie znaleźli nieoczekiwane rezultaty.

Szansa by zwolnić i doświadczać mniejszego, spokojniejszego życia była dla niektórych mile widzianym wytchnieniem od przesadnie zaplanowanej, zapracowanej i często przytłoczonej wersji czasów sprzed pandemii.

Niektórzy z nas zdali sobie sprawę, że to, co kiedyś wydawało się nie do pomyślenia - biała przestrzeń w kalendarzu - teraz jest niezbędne dla poczucia spokoju. Kilkoro z nas doświadczyło radości nicnierobienia.

Okazuje się, że Holendrzy, naród słynący z zadowolenia, mają słowo na to doświadczenie: niksen, w wolnym tłumaczeniu "nicnierobienie". Kiedy pisarka Olga Mecking, Polka mieszkająca w Holandii, odkryła to pojęcie, zaintrygowała się i postanowiła sama opanować tę sztukę.

Jej książka "Niksen: Wcielenie holenderskiej sztuki nicnierobienia" bada, skąd wzięła się ta koncepcja, dlaczego jest ona ważna z medycznego i psychologicznego punktu widzenia oraz jak rzeczywiście opanować tę sztukę. Okazuje się bowiem, że nicnierobienie jest jedną z najtrudniejszych rzeczy. Jedna zaleta: to najtańszy trend odnowy biologicznej, jaki można sobie wyobrazić.

CNN poprosiła Olgę Mecking o podzielenie się z nami sekretami niksen.

Ten wywiad został skrócony i lekko zredagowany dla uzyskania większej przejrzystości.

CNN: Piszesz, że nicnierobienie, czyli nic, nie oznacza pracy, pracy emocjonalnej czy medytacji. Jak się robi nicnierobienie?

Olga Mecking: Moim celem była próba zrozumienia, czym jest nicnierobienie i czym różni się od pracy. Okazało się, że jest to trudniejsze, niż się spodziewałam. W rzeczywistości, podczas badań, z trudem znajdowałam cokolwiek na temat "nicnierobienia". Zamiast tego musiałem sięgnąć po takie słowa jak "nuda", "lenistwo" czy "bezczynność".

W definicji, którą ostatecznie przyjęłam, nicnierobienie to właściwie nicnierobienie, a więc nie przeglądanie Facebooka czy oglądanie seriali, ale raczej siedzenie na kanapie lub w kawiarni i wyglądanie przez okno lub obserwowanie przechodzących ludzi. Czasami możemy odnieść się do tego jako " oderwanie się od rzeczywistości" lub " marzycielstwo".

To także nie robienie niczego bez celu. Bardzo często robimy rzeczy, ponieważ oczekujemy określonego rezultatu.

Biegamy, bo chcemy schudnąć lub przygotować się do maratonu, a nie po prostu dlatego, że może to być przyjemne uczucie. Uważam, że straciliśmy zdolność lub po prostu przyjemność robienia rzeczy "tylko dlatego" lub " dla przyjemności".

CNN: Czy "robienie" nie implikuje robienia czegoś?

Mecking: Twoje pytanie jest natury lingwistycznej. W języku angielskim trzeba powiedzieć " robić" nic. Można jednak powiedzieć "nie robić niczego".

W języku polskim musiałbyś użyć podwójnego przeczenia: Nic nie robić lub nie robić nic, gdzie nic to nic, a nie to nie lub nie.

W języku niderlandzkim masz jedno słowo na nie robienie niczego, którym jest niksen. Kiedy po raz pierwszy się o tym dowiedziałam, pomyślałam, że to genialne, że język może zawrzeć całą koncepcję w jednym słowie.


Zmień wadę w zaletę. Czekasz na autobus? To idealny czas, aby po prostu usiąść i oderwać się na chwilę od rzeczywistości. (Zdj:CNN)

CNN: Jakie masz wskazówki, aby upewnić się, że robimy niksen? Czy powinniśmy zapisywać to w naszych kalendarzach? A może czasem nie zapisywać nic w naszych terminarzach?

Mecking: Jestem wielkim zwolennikiem "robienia wszystkiego, co działa", więc jeśli jesteś osobą, która lubi planować, rób to. Holendrzy uwielbiają swoje agendy. Laura Vanderkam, ekspertka w dziedzinie produktywności, sugeruje, by w kalendarzu zostawić kilka pustych miejsc - na lunch, przerwę, spacer lub nicnierobienie.

Jeśli jesteś typem osoby, która idzie z prądem, prawdopodobnie zrobisz to, co ja - wykorzystasz kilka chwil na niksen, kiedy tylko będziesz mógł. Moje ulubione miejsca to poczekalnie (np. u lekarza), środki transportu publicznego lub ławki w parku.

CNN: Ludzie w Stanach Zjednoczonych żyją w społeczeństwie, które ma obsesję na punkcie wydajności, ale ty odkryłaś, że włączenie niksen do dnia pracy - to znaczy robienie mniejszej ilości rzeczy przez mniejszą ilość godzin - może faktycznie zwiększyć wydajność. Jak to możliwe?

Mecking: Rozumiemy, że nasze ciała muszą raz na jakiś czas odpocząć. Oczekujemy jednak, że nasze mózgi będą pracować bez przerw, a to nie jest zrównoważone. Po pewnym czasie nasz mózg przestaje współpracować, a czas poświęcony na pracę wtedy będzie zmarnowany.

Lepiej zrobić sobie przerwę, coś zjeść, nic nie robić przez jakiś czas. Będzie to czas oderwany od pracy, owszem. Jednak pozwoli nam to również lepiej pracować, co przełoży się na większą wydajność i lepszą jakość pracy.

CNN: Jak to jest, że leżenie nadal wykorzystuje więcej części mózgu niż wykonywanie zadania? Opowiedz nam o "sieci trybu domyślnego".

Mecking: Sieć trybu domyślnego to specjalna sieć neuronalna w mózgu, która włącza się "online", czyli zapala się w maszynie do rezonansu magnetycznego, tylko wtedy, gdy nic nie robimy. Rozumiem to w ten sposób, że kiedy jesteśmy zaangażowani w jakieś zadanie, nasz mózg poświęca energię na obszary odpowiedzialne za wykonanie tego zadania. Nie oznacza to, że nasz mózg pracuje mniej, jest po prostu bardziej skupiony.

Jednak kiedy nic nie robimy, uaktywnia się zupełnie inna, bardziej rozbudowana część, która łączy różne obszary mózgu.

Naukowcy uważają, że to właśnie dlatego najlepsze pomysły przychodzą nam do głowy nie wtedy, gdy skupiamy się na rozwiązaniu problemu, ale wtedy, gdy robimy coś zupełnie niezwiązanego z danym zagadnieniem, np. bierzemy prysznic lub kąpiel, albo idziemy na spacer.

CNN: Zauważasz, że nasza zależność od technologii oznacza, że zawsze coś robimy. Jak musimy dostosować nasz stosunek do technologii, aby zrobić niksen?

Mecking: Technologia może być wspaniała, ale przenika również do naszej pracy - możemy być osiągalni o każdej porze dnia i nocy - i czasu wolnego, gdzie możemy stale się relaksować, jeśli tylko chcemy.

Wiele osób korzysta z aplikacji, aby ograniczyć swój czas na ekranie, używając technologii, aby kontrolować ich pracę, ale inną opcją jest dostosowanie swojego otoczenia tak, aby mieć gdzie położyć telefon, aby nie był ciągle obok nas. Można również otaczać się rzeczami, które nie są związane z technologią, takimi jak książki lub ograniczyć liczbę aplikacji lub profili mediów społecznościowych, z których korzystamy.

CNN: Jak radzić sobie ze wstydem, który niektórzy z nas odczuwają, gdy nie są bardziej produktywni, lub z poczuciem winy, którego możemy doświadczyć, jeśli poświęcimy czas na niksen?

Mecking: Ważne jest, aby z tym nie walczyć i uważać, że nie powinienem czuć się z tego powodu winny, co może prowadzić do poczucia winy z powodu wyrzutów sumienia. Po prostu zaakceptujmy to, że czujemy się winni i spróbujmy posiedzieć z tym przez jakiś czas i zobaczyć co się stanie.

Czy to zniknie, gdy będziemy mieli okazję trochę pomarzyć i zobaczymy, że czujemy się bardziej zrelaksowani? Ekspert od produktywności Chris Bailey twierdzi, że czujemy się winni, gdy nasze działania nie są zgodne z naszymi wartościami i że rozwiązaniem problemu poczucia winy może być nauczenie się doceniania nicnierobienia i relaksu.

CNN: Jakie badania omawiasz na temat tego, że wolimy poddać się elektrowstrząsom, niż być bezczynni?

Mecking: Było to badanie przeprowadzone w 2014 roku przez Timothy'ego Wilsona, który odkrył, że wiele osób, gdy dano im wybór pomiędzy siedzeniem nieruchomo w pokoju i nic nie robieniem, a poddawaniem się łagodnym wstrząsom elektrycznym, wolałoby poddać się wstrząsom niż doświadczyć jakiegokolwiek rodzaju nudy lub bezczynności. Większość ludzi, którzy wybrali wstrząsy elektryczne, to mężczyźni - nie jestem tym zupełnie zaskoczona.

CNN: Stawiasz tezę, że niksen jest tak naprawdę naszym "stanem domyślnym", mimo że wszyscy wydajemy się być uzależnieni od nadmiernego planowania. Jak to możliwe?

Mecking: Paradoksalnie, obie te tezy mogą być poprawne. Pierwsi ludzie musieli przetrwać w surowym środowisku, co wiązało się z ciężką pracą - polowaniem, zbieraniem pożywienia, przygotowywaniem go do jedzenia, gotowaniem, przygotowywaniem i cerowaniem ubrań, wytwarzaniem narzędzi itd. Jednak w tym samym czasie, ludzie są całkowicie leniwym gatunkiem: Pewne badanie wykazało, że jeśli dano nam wybór między chodzeniem po schodach a jazdą windą, zgadnijcie, co wybiera większość ludzi? Tak, windę. Ma to związek z oszczędzaniem energii.

Zazwyczaj nie chcemy pracować, jeśli nie musimy. Jednak społeczne oczekiwania w połączeniu z nowoczesną gospodarką i technologią sprzysięgły się, aby dać nam poczucie, że powinniśmy pracować, tworzyć harmonogramy, planować, robić coś przez cały czas.


Najpiękniejszy niksen: Para siedzi na ławce przed stawem w Wilhelminaparku w Utrechcie, Holandia (Zdj.CNN)

CNN: Pisze pani, że kultura holenderska może być szczególnie podatna na niksen z wielu powodów, w tym wysokiej jakości życia. Jednakże mają oni również takie powiedzenie: "Po prostu bądź normalny, to jest wystarczająco szalone". Czy możesz to wyjaśnić?

Mecking: Doe normaal (zrób coś normalnego) to coś, z czym można się tu często spotkać, i jest to zazwyczaj wypowiadane w sytuacjach, gdy ludzie są postrzegani jako przechwalający się lub okazujący swoje emocje nieco zbyt otwarcie. Mimo że Holendrzy są uważani za naród niezwykle zindywidualizowany, przestrzeganie zasad, współpraca i "meedoen" ( współtworzenie) są dla nich niezwykle ważne - ważniejsze niż indywidualny sukces czy osiągnięcia.

CNN: Czy możesz wyjaśnić "naukę życia na dwóch prędkościach?"

Mecking: Idea niksen nie polega na tym, żeby sprzedać wszystko, co się ma i wyjechać na pustynię. Pracowite życie może być nadal bardzo dobrym, szczęśliwym życiem, wypełnionym doniosłymi chwilami z przyjaciółmi, rodziną, pracą i być może hobby. Nowoczesne życie oferuje wiele niesamowitych możliwości rozrywki i zabawy.

Niektóre sytuacje wymagają po prostu ciężkiej pracy. Kiedy masz do czynienia z nagłym problemem, nie mówisz "przepraszam, trzeba nic nie robić przez jakiś czas".

Zatem będą chwile, kiedy będziesz przeciążony harmonogramem po brzegi, ale powinny być też chwile, w których masz czas na relaks, usiąść, poczytać książkę lub nic nie robić. Chodzi o to, aby wiedzieć, kiedy iść szybko i wytrwale, a kiedy powoli.

Lisa Selin Davis jest autorką książki " Chłopczyca: Zaskakująca historia i przyszłość dziewczyn, które odważyły się być inne". Pisała dla „CNN”, „The New York Times”, „The Wall Street Journal”, „The Guardian” i innych.

Autor: 
Lisa Selin Davis Przekład: Magdalena Ambicka
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama