Co warto wiedzieć, zanim zostanie się rodzicem? 4 lekcje, których nauczyły mnie moje dzieci

Reklama

pt., 11/26/2021 - 21:14 -- MagdalenaL

Pisarka Jaclyn Greenberg była przygotowana do pełnienia obowiązków rodzicielskich, ale nie spodziewała się, jak wiele nauczy się od trójki swoich dzieci.

 

(CNN) – Moja pięcioosobowa rodzina, w skład której wchodzi troje dzieci w wieku 11, 9 i 7 lat, była w miejscowym parku stanowym. Na koniec naszej małej wycieczki chciały zajrzeć do sklepu z pamiątkami.

„Mamo, to wejście nie jest dostępne” - powiedział mój 7-letni syn. „Musisz zapytać kogoś, którędy iść”.

Mój 9-letni synek jest niepełnosprawny i korzysta z wózka inwalidzkiego. Dostępne wejście było zamknięte, więc udaliśmy się do głównego wejścia, które miało też schody.
 

Dla moich dzieci ważne jest to, żeby wszyscy byli w stanie gdzieś się dostać, a nie tylko ci z nas, którzy mogą korzystać ze schodów. Wiedzą też, jak prosić o pomoc. Asertywność stała się dla nich drugą naturą.

To nie jest coś, czego je świadomie nauczyłam. Przyswoiły to, obserwując mnie i mojego męża, i są dumne z tego, że potrafią mówić o potrzebach naszej rodziny. To ważna umiejętność życiowa, o której nie wiedziałam, że się jej nauczyły, dopóki nie zademonstrowały jej przede mną.

Zanim zostałam rodzicem, wiedziałam, że będę wspierać moje dzieci i uczyć je, jak dbać o siebie i jak poruszać się w świecie. Nie spodziewałam się jednak, jak wiele się od nich nauczę. Oto kilka z moich ulubionych lekcji.

 

1. Asertywność jest niezbędna

Kiedy nauczyłam się bronić mojego niepełnosprawnego syna, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że moje dzieci obserwują mnie nie tylko wtedy, kiedy celowo je uczę. Robią to przez cały czas.

Dzieciaki szybko zauważają, kiedy jakieś zajęcia nie są integracyjne, i dostosowują je do swoich potrzeb. Kiedy w Halloween zbierają cukierki, dwoje z nich podbiega do drzwi, dzwoni dzwonkiem i prosi mieszkańca o zejście po schodach, by wręczyć bratu cukierki. Strategia ta została opracowana przez nich samych metodą prób i błędów. Sprawia to, że ich brat jest bardzo szczęśliwy, że go włączają i uczą innych, by również byli zintegrowani.

Naśladują też sposób, w jaki ja się wypowiadam. Zamiast frustrować się, gdy w restauracji nie ma łatwego dostępu do stolika, staram się wyjaśnić nasze potrzeby i poprosić o udogodnienia. To, jak radzę sobie z wyzwaniami - edukując ludzi, którzy mogą nam pomóc - jest prawie tak samo ważne, jak osiągnięcie mojego celu.

„Ważne jest, aby komunikować nasze własne potrzeby bezpośrednio, jasno i z pewnością siebie, jednocześnie szanując prawa innych” - powiedziała Heather Watson-Perez, psycholog kliniczny w prywatnej placówce w New Jersey.

„Modelowanie asertywności pomaga dzieciom nauczyć się, jak odpowiednio komunikować swoje potrzeby i stawać w swojej obronie”.

W rezultacie widziałam, jak moje dzieci wspierają siebie, gdy nie rozumieją zadania domowego. Nie boją się rozmawiać z dorosłymi, którzy są dla nich autorytetem. Rozumieją też, że sytuację można czasem rozsądnie zmienić, jeśli wyrazi się swoje potrzeby lub poprosi o ułatwienia.

 

2. Liczy się każdy czas spędzony z rodziną

Dorastałam jako jedynaczka w domu z jednym rodzicem, a kiedy sama zostałam mamą, byłam podekscytowana możliwością przeżywania przygód jako członek większej rodziny. Jednak atrakcje przyjazne dzieciom, takie jak parki rozrywki, dmuchane domy, a nawet place zabaw, nie zawsze są dla nas dobrym rozwiązaniem przy potrzebach mojego syna. W zależności od miejsca, do którego się udajemy, możemy być zmuszeni do rozdzielenia się, aby każde z moich dzieci mogło uczestniczyć w zajęciach, co nie zawsze sprzyja spędzaniu wspólnego czasu z rodziną.

Znajdujemy inne sposoby na rozrywkę, takie jak jazda do lokalnego arboretum na piknik, zwiedzanie biblioteki miejskiej lub rodzinny wieczór filmowy w domu. Zorientowaliśmy się, jak zaadaptować zajęcia takie jak kajakarstwo, czy też zjeżdżanie po śnieżnym torze, i znajdujemy łatwo dostępne plaże, gdzie wszyscy możemy pływać i bawić się.

Staramy się wyjeżdżać tak, aby nie rozpraszały nas obowiązki domowe. Dzieci są podekscytowane tym, że są razem i mają pełną uwagę swoich rodziców.

„Dzieci potrzebują skupionej uwagi” - mówi Jo-Ann Finkelstein, psycholog kliniczny w prywatnej praktyce w Chicago. „Nie w każdej chwili, ale przez większość czasu, a to jest trudne w tym naszym wielozadaniowym świecie. Aktywne spędzanie czasu z dziećmi ma znaczący wpływ na ich dobre samopoczucie, w tym lepsze stopnie, zdrowie psychiczne i kompetencje społeczne”.

Znalezienie przygód, które wszyscy lubimy i możemy łatwo się nimi cieszyć, jest kluczem.
 

 

 

3. Indywidualny czas też jest ważny

Mój 9-latek ma wiele wizyt u lekarza i na fizykoterapii, które są niezbędne dla jego dobrego samopoczucia. Jednak potrzebuje też czasu, aby po prostu być dzieckiem i robić rzeczy, które lubi - jak gra w dostępną koszykówkę i pływanie.

Tak samo jest z dwójką moich pozostałych dzieci. Pielęgnowanie każdego z ich zainteresowań, takich jak uprawianie sportów zespołowych i uczęszczanie na zbiórki harcerskie, pomaga im czuć się niezależnymi, związanymi z rówieśnikami i spełnionymi.

„Poczucie przynależności ma naprawdę fundamentalne znaczenie dla zdrowego rozwoju dzieci, zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym” - mówi Yvonne Hansen, psycholog kliniczny prowadzący prywatną praktykę w New Jersey.

„Kiedy dzieci czują, że przynależą do kogoś, są bardziej skłonne do bycia zmotywowanymi, zaangażowanymi, uważnymi i chętnymi do podejmowania ryzyka".

Jeśli tylko to możliwe, zabieram jedno z nich na wycieczkę lub nocleg, który odzwierciedla ich zainteresowania i pozwala mi poświęcić im całą uwagę.

Dzieci lubią też wspierać się nawzajem w swoich oddzielnych zajęciach. Ze względu na ograniczenia czasowe, nieumyślnie kończyły na wzajemnych ćwiczeniach lub sesjach fizjoterapeutycznych. Moje neurotypowe dzieci kibicują swojemu bratu podczas terapii jazdy konnej, a mój niepełnosprawny syn uwielbia oglądać mecze piłki nożnej i kozłować piłkę na uboczu.

 

Źródło: Pixabay

 

 

4. Ciągle się rozwijamy i zmieniamy

Moje dzieci ciągle próbują nowych dyscyplin sportowych i klubów, decydują, co do nich pasuje, a potem zmieniają zdanie w kolejnym sezonie. Dowiadują się, kim są i kim chcą zostać.

Doskonale wiedzą, że każdy rozwija się na różne sposoby i w różnym tempie. Osiągają też postępy związane z ich indywidualnymi możliwościami, którym wszyscy kibicujemy. W zeszłym roku świętowaliśmy, kiedy moja córka dostała rolę w przedstawieniu, o której marzyła. Świętowaliśmy również, kiedy mój 9-latek po raz pierwszy stanął samodzielnie.

Zapisz się na biuletyn CNN „Stresuj się, ale mniej". Nasz sześcioczęściowy przewodnik będzie cię informował i inspirował do redukcji stresu, jednocześnie ucząc, jak go okiełznać.

Ja też się rozwijam. Chętnie uczę się o rzeczach, które nigdy wcześniej nie wydałyby mi się interesujące, aby móc spędzać czas z moimi dziećmi. Mam więcej cierpliwości niż wtedy, gdy byłam młodsza. Jestem też bardziej elastyczna wobec ciągle zmieniających się potrzeb w naszym życiu.

Wiem, że nadal będę uczyć moje dzieci tego, co już wiem. Jednocześnie, w miarę tego, jak potoczy się życie, ja również będę się uczyć.

Jaclyn Greenberg pisze o swoich doświadczeniach związanych z wychowywaniem trójki małych dzieci. Pisała dla The New York Times, HuffPost, Wired, Parents i innych publikacji.

Autor: 
Jaclyn Greenberg / Przekład: Magdalena Ambicka
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama