Kult żyletki

Reklama

wt., 12/07/2021 - 23:45 -- MagdalenaL

Przed 120 latami amerykański wynalazca King Camp Gillette zgłosił patent na „bezpieczną maszynkę do golenia” – tak narodziła się nowoczesna żyletka. Dziś stanowi – dla producentów – warty miliardy dolarów biznes.
Chociaż prawie nic nie waży, jest ważnym wynalazkiem. Jest cienka, ale przynosi duże zyski. Jest niezwykle popularna i może również wzbudzać strach: amerykański biznesmen King Camp Gillette wpadł na pomysł dwustronnego ostrza, które – włożone do maszynki do golenia – powinno zrewolucjonizować golenie. 2 grudnia 1901 roku, 120 lat temu, Gillette złożył wniosek o patent na dwustronne ostrze. Wiecznie tępa brzytwa i nieustanne ostrzenie miały położyć temu kres.


Sekrety idealnego golenia na mokro: samouczki wideo na ten temat są oglądane przez miliony ludzi w Internecie (fot: picture alliance/Daniel Karman).

Do pięciu euro za jedno ostrze

Chociaż jest to dobre rozwiązanie, to żyletki wciąż stają się tępe. Zdaniem ekspertów nie dzieje się tak jednak dlatego, że powierzchnia cięcia z czasem staje się coraz bardziej okrągła. Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology odkryli, że ostrze coraz mocniej pęka podczas użytkowania i tym samym staje się mniej ostre.

Sprawia to, że dla producentów ​​żyletki Gillette, Wilkinson and Co są warte miliardy dolarów. Ostrze z segmentu premium, zawierające pojedynczą pięcioostrzową żyletkę, kosztuje obecnie do pięciu euro. Ostrza dla kobiet, o tym samym ostrzu jak z asortymentu „męskiego” są zwykle droższe.

Tysiące godzin przeznaczone na golenie

Kult wokół ostrza przybiera czasem pozornie absurdalne formy: w Internecie pojawiają się filmy, w których barberzy strzygą i konkurują ze sobą w znanych salonach, a 1,6 miliona ludzi przez 50 minut to ogląda. Samouczek dotyczący prawidłowego golenia na mokro obejrzało ponad 3,5 miliona osób. Żyletki mogą jednak wywoływać przerażenie: psychologia zna ksyrofobię. Opisuje lęk przed ostrzami i nożami – nie mylić z ksylofobią, lękiem przed drewnem.

Czy to przed lustrem, czy pod prysznicem – mężczyźni spędzają na goleniu średnio 3300 godzin swojego życia. Chęć uzyskania gładszej skóry bez włosów była zwykle poprzedzona szeregiem decyzji: na mokro lub na sucho, nożem lub ostrzem, zaciskaniem na zatrzask lub pokrywką, systemem trzech, czterech lub pięciu ostrzy. Zanim powstało ostrze, ludzie używali pumeksu, wosku pszczelego lub pęsety, aby pozbyć się włosów.

Spór o patenty

Po pierwszym patencie 120 lat temu pojawiło się kilka kolejnych w firmie Gillette, która obecnie jest marką amerykańskiej firmy produkującej towary konsumpcyjne Procter & Gamble. W samych Stanach Zjednoczonych zgłoszono około 1750 patentów. I w ten sposób dzisiejszy lider rynku raz po raz pozywa swoich konkurentów za naruszenia patentów.

Na przykład w 2017 r. Sąd Okręgowy w Düsseldorfie zakazał konkurentowi w produkcji maszynek – Wilkinsonowi – rozprowadzania ostrza pasującego do maszynki do golenia Gillette. Choć patent wygasłby za kilka miesięcy, lider rynku upierał się przy swoich prawach. W jego opinii firma Gillette zajmuje pierwsze miejsce na rynku jeśli chodzi o najostrzejsze maszynki.

Autor: 
Autor: tagesschau / Tłumacz: Maja Knychalska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama