Jak Netflix wpływa na to, co oglądamy i kim jesteśmy – i to nie tylko za sprawą algorytmu

Reklama

śr., 01/12/2022 - 12:13 -- MagdalenaL

Dystopijny koreański dramat Netflixa Squid Game stał się największą w historii premierą serialową tej platformy, mając na koncie ponad 100 milionów widzów oglądających przynajmniej dwie minuty odcinka. 

Jak to się stało, że spośród tysięcy programów dostępnych na Netflixie na całym świecie tak wiele osób ogląda to samo? Odpowiedź jest prosta, stoi za tym algorytm - program komputerowy, który na podstawie danych naszych i innych użytkowników oferuje nam spersonalizowane rekomendacje na platformie.

Platformy streamingowe, takie jak Netflix, Spotify czy Amazon Prime, niewątpliwie zmieniły sposób, w jaki postrzegamy media, przede wszystkim poprzez masowe zwiększenie ilości filmów, muzyki i telewizji dostępnych dla widzów. 

Jak poradzić sobie z tak wieloma opcjami? Serwisy takie jak Netflix wykorzystują algorytmy, aby zwrócić naszą uwagę na konkretne treści, organizując je i utrzymując naszą aktywność na platformie. Gdy tylko otwieramy aplikację, rozpoczynają się procesy personalizacji.

Nasz obraz kulturowy jest obecnie zautomatyzowany, a nie jest tylko wytworem naszych wcześniejszych doświadczeń, pochodzenia i kręgów społecznych. Algorytmy te nie tylko odpowiadają na nasze gusta, ale także je kształtują i wpływają na nie. 

Jednak zbytnie skupianie się na algorytmie pomija inną ważną zmianę kulturową, która się dokonała. Aby ułatwić zarządzanie tymi wszystkimi treściami, platformy streamingowe wprowadziły dla nas nowe sposoby kategoryzacji kultury. Kategorie używane do przypisywania kultury do danych gatunków zawsze były ważne, ale dzięki streamingowi nabrały nowych form i znaczenia. 

Klasyfikacja naszych gustów

Możliwości streamingu stały się inspiracją dla nowej „wyobraźni klasyfikacyjnej”. Użyłem tego terminu, by opisać, jak postrzeganie świata poprzez gatunki, etykiety i kategorie pomaga kształtować naszą własną tożsamość i poczucie miejsca w świecie. 

50 lat temu można było odkryć garść gatunków muzycznych przez przyjaciół lub idąc do sklepu z płytami. Pojawienie się streamingu przyczyniło się do zwiększenia konsumpcji mediów na wielką skalę. Samo Spotify oferuje ponad pięć tysięcy gatunków muzycznych. Podczas tworzenia list odtwarzania słuchacze wymyślają również własne etykiety dla danego gatunku. Konsumując muzykę, filmy i telewizję, jesteśmy nieustannie karmieni nowymi etykietami i kategoriami.

Dzięki tym kategoriom nasze gusta mogą być bardziej konkretne i różnorodne, a tożsamość bardziej płynna. Te spersonalizowane rekomendacje i algorytmy mogą również kształtować nasze upodobania. Według mojego własnego spersonalizowanego przeglądu Spotify na koniec roku wynika, że kategoria „psychika kameralna” - o której nigdy nie słyszałem - była moim drugim ulubionym gatunkiem. Sam szukałem, co to jest, i odkrywałem artystów z tym związanych.

Te bardzo specyficzne kategorie są tworzone i przechowywane w metadanych - ukrytych kodach, które obsługują platformy takie, jak Spotify. Są one podstawą spersonalizowanych rekomendacji i pomagają decydować o tym, co otrzymujemy. Jeśli pomyślimy o Netflixie jako o ogromnym archiwum programów telewizyjnych i filmów, to sposób jego organizacji poprzez metadane decyduje o tym, co można tam odkryć.

W serwisie Netflix tysiące kategorii obejmują znane gatunki filmowe, takie jak horror, dokument i romans, a także specyficzne jak „kino zagraniczne z lat 70. XX wieku”. 

Chociaż serial Squid Game jest zapisany w kategorii „koreański, thrillery telewizyjne, dramat”, w metadanych Netflix są tysiące bardziej szczegółowych kategorii, które kształtują nasze wybory. Spersonalizowana strona główna wykorzystuje algorytmy, aby oferować określone kategorie gatunkowe, a także konkretne programy. Ponieważ większość z nich znajduje się w metadanych, możemy nie zdawać sobie sprawy z tego, jakie kategorie są nam serwowane.

Spójrzmy na Squid Game - może się okazać, że sposobem na wielką premierę jest po części algorytmiczna promocja szeroko oglądanych treści. Ten sukces jest przykładem tego, jak algorytmy mogą szerzyć to, co już jest popularne. Podobnie jak w mediach społecznościowych, gdy trend zaczyna być popularny, algorytmy mogą skierować na niego jeszcze więcej uwagi. Kategoryzacje Netflixa również to robią, sugerując nam, jakie programy są popularne w naszej okolicy.

Kto ma nad tym kontrolę?

Jako zwykli konsumenci mediów, wciąż jesteśmy na skraju tego, co rozumiemy na temat działania i potencjału tych algorytmów rekomendacji. Powinniśmy również rozważyć niektóre z potencjalnych konsekwencji wyobraźni klasyfikacyjnej. 

Kategoryzacja kultury może odciąć nas od pewnych treści – może to być ograniczające, a nawet szkodliwe, jak to ma miejsce w przypadku rozpowszechniania dezinformacji w mediach społecznościowych.

Nasze kontakty społeczne są również głęboko ukształtowane przez kulturę, którą konsumujemy, więc te etykiety mogą ostatecznie wpłynąć na to, z kim wchodzimy w interakcje.

Pozytywy są oczywiste - spersonalizowane rekomendacje Netflixa i Spotify pomagają nam znaleźć dokładnie to, co lubimy przy niepojętej liczbie opcji. Pytanie brzmi: kto decyduje o tym, jakie są etykiety, co trafia do zakładek z rekomendacjami, a co za tym idzie, co ostatecznie oglądamy, słuchamy i czytamy?

Autor: 
Autor: David Beer; Tłumaczenie: Natalia Kochan
Polub Plportal.pl:

Reklama