Kobiety w wieku 55 lat i starsze, które chrapią, zwiększają ryzyko wystąpienia bezdechu sennego

Reklama

śr., 06/15/2022 - 12:35 -- MagdalenaL

Nowe badanie przeprowadzone przez Uniwersytet w Tel Awiwie wykazało, że kobiety w wieku 55 lat i starsze, które chrapią, są w grupie podwyższonego ryzyka wystąpienia bezdechu sennego, który może być śmiertelny. Naukowcy ostrzegają, że w większości przypadków, ponieważ zjawisko to występuje podczas snu, kobiety cierpiące na zaburzenia oddychania podczas snu nie są nawet świadome, że cierpią na ten problem i że są w grupie podwyższonego ryzyka wystąpienia bezdechu sennego.

Badanie zostało przeprowadzone przez dr Alonę Emodi-Perlman, prof. Ilanę Eli, dr Jawan Sleimana i dr Pessię Friedman-Rubin z Wydziału Rehabilitacji Jamy Ustnej w Szkole Medycyny Stomatologicznej Maurice'a i Gabrieli Goldschleger na Uniwersytecie Telawiwskim. Badanie zostało opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Journal of Clinical Medicine.

W badaniu, które objęło setki kobiet, naukowcy przeanalizowali dwie grupy Izraelek: kobiety stosunkowo młode, w wieku 20-40 lat (tj. przed menopauzą) oraz kobiety w wieku 55 lat i starsze, po menopauzie. Stwierdzono, że około 15% starszych kobiet jest w znacznym stopniu zagrożonych bezdechem sennym, w porównaniu z zaledwie około 3,5% młodych kobiet. Ponadto stwierdzono, że 11% kobiet, które chrapią (1 na 10 kobiet), jest w grupie zwiększonego ryzyka wystąpienia bezdechu sennego, w porównaniu z zaledwie 1% wśród kobiet, które nie chrapią.

Prof. Eli wyjaśnia, że zaburzenia oddychania w czasie snu obejmują szerokie spektrum – od łagodnego chrapania do najcięższego i najniebezpieczniejszego zaburzenia – bezdechu sennego, który powoduje spadek stężenia tlenu we krwi i może zagrażać życiu. Ponadto, jeśli zjawisko to nie zostanie w porę zdiagnozowane i leczone, może przyczynić się do rozwoju różnych chorób ogólnoustrojowych, takich jak nadciśnienie tętnicze, choroby układu krążenia i udar mózgu.

Zdaniem prof. Eli, trudności w diagnozowaniu tego zjawiska wynikają głównie z braku świadomości i niedostatecznej sprawozdawczości: kobiety cierpiące na ten problem nie zdają sobie z niego sprawy, ponieważ występuje on podczas snu. Prawdopodobnie zgłaszają swoim lekarzom zmęczenie, bóle głowy, bolesność mięśni żucia po przebudzeniu lub problemy ze snem, takie jak bezsenność, i ważne jest, aby lekarz prowadzący dostrzegł związek, zadawał właściwe pytania, a nawet szukał dalszej diagnostyki w przypadku podejrzenia bezdechu sennego.

„Brak wczesnej diagnozy jest szczególnie widoczny w jednej z docelowych grup demograficznych: kobietach po 50. roku życia, u których częstość występowania zaburzeń oddychania podczas snu wzrasta ze względu na zmiany hormonalne zachodzące w okresie menopauzy. Chcieliśmy zbadać i scharakteryzować to zjawisko w tej grupie, aby w razie potrzeby móc podnieść alarm”, wyznaje Prof. Ilana Eli.

W ramach badania uczestnicy wypełniali specjalne kwestionariusze, które zawierały różne pytania, takie jak: Jak się Pani czuje, gdy wstaje rano: zmęczenie, ból głowy, napięcie/sztywność mięśni twarzy, szyi i szczęki? Czy zgrzyta Pani zębami w nocy? Czy budzi się Pani w nocy? Czy czuje się Pani zmęczona lub senna w ciągu dnia? I najważniejsze pytanie, na które wiele kobiet wstydzi się odpowiedzieć: Czy Pani chrapie? Dane zostały zważone za pomocą wskaźników fizycznych – BMI i obwodu szyi, który, jak wiadomo, pogrubia się w starszym wieku, a także danych demograficznych – praca, liczba dzieci, stan cywilny itp. Wyniki badań pozwalają na określenie trzech kategorii ryzyka wystąpienia bezdechu sennego: kobiety o wysokim, średnim i niskim ryzyku.

Prof. Eli mówi: „Stwierdziliśmy znaczną różnicę między dwiema grupami – młodych kobiet i stosunkowo starszych kobiet. Wśród młodych kobiet 1,8% było w grupie wysokiego ryzyka i 1,8% w grupie umiarkowanego ryzyka rozwoju bezdechu sennego, podczas gdy u kobiet w starszym wieku odsetek ten wzrósł do 5,2% w grupie wysokiego ryzyka i 9,5% w grupie umiarkowanego ryzyka. Innymi słowy, około 15% starszych kobiet zaliczało się do kategorii znacznego ryzyka”.

Ponadto badacze stwierdzili wysoką korelację między ryzykiem wystąpienia bezdechu sennego a skłonnością do chrapania – co było również bardziej charakterystyczne dla kobiet w wieku powyżej 50 lat. Według ustaleń, około 11% kobiet, które chrapią (1 na 10 kobiet), jest narażonych na zwiększone ryzyko wystąpienia bezdechu sennego. Badacze zauważają również, że zgrzytanie zębami w nocy, wysoki wskaźnik BMI i stosunkowo duży obwód szyi są dodatkowymi znakami ostrzegawczymi. Natomiast, ku zaskoczeniu badaczy, nie stwierdzono istotnych różnic między obiema grupami kobiet pod względem zmęczenia i senności w ciągu dnia – zjawiska istotnego dla mężczyzn cierpiących na bezdech senny.

W związku z tymi odkryciami badacze zwracają się do lekarzy, a w szczególności do tych, którzy zajmują się okolicą orofacjalną – stomatologów: „Zwróćcie uwagę na objawy, które mogą wskazywać na ryzyko wystąpienia bezdechu sennego. Zadawaj swoim starszym pacjentom istotne pytania, których nikt nie zadaje, takie jak: Czy Pani chrapie? Czy po przebudzeniu odczuwa Pani bóle głowy/szyi? Poproś ich o wypełnienie specjalnego kwestionariusza w celu określenia ryzyka wystąpienia bezdechu sennego. Zwróć uwagę na stan uzębienia — czy może on wskazywać na zgrzytanie zębami w nocy? Zwróć uwagę na grubość szyi, która w starszym wieku ma tendencję do powiększania się. Podsumowując, jeśli zidentyfikowałeś pacjentkę z grupy wysokiego ryzyka, skieruj ją do specjalisty zajmującego się diagnostyką snu. W ten sposób możemy zdiagnozować kobiety, które z powodu braku świadomości i niedostatecznej liczby zgłoszeń pozostają „pod radarem”, i zapewnić im odpowiednią, ratującą życie opiekę.

 

Autor: 
Autor: News Medical/ Uniwersytet w Tel Awiwie Tłumaczenie: Klaudia Bredlak
Polub Plportal.pl:

Reklama